"Z firmą Saudi Aramco jesteśmy w stałym kontakcie, sprowadzamy stamtąd miesięcznie jeden statek po 100 tys. ton, zastanawiamy się nad zwiększeniem skali" - powiedział Jędrzejczyk.

"Monitorujemy też sytuację w Iranie, zastanawiamy się nad sprowadzeniem statku z tego kraju" - dodał. Poinformował, że płocki koncern pracuje też nad innymi kierunkami.

Orlen już wcześniej wykorzystał sytuację na rynku ropy naftowej. Rosnieft musiał pójść na duże ustępstwa, by uzyskać zgodę Orlenu na porozumienie ws. dostaw ropy dla polskiej firmy. Do najważniejszych ustępstw na jakie zgodziła się rosyjska strona należą rabat cenowy, elastyczność sprzedażowa oraz zgoda Rosjan na dostawę do Możejek poprzez terminal w Butyndze.

PKN Orlen poinformował o podpisaniu aneksu do długoterminowej umowy z Rosjanami. Porozumienie będzie obowiązywało przez 3 lata, a w jego ramach założono dostawę od 18 do 25,2 mln ton ropy naftowej poprzez rurociąg „Przyjaźń”.

Daje to możliwość odbioru części dostaw w gdańskim gazoporcie lub na Litwie. Wartość kontraktu to 26 mld zł.

Niemcy, Litwa, Kanada

PKN Orlen w działalności zagranicznej skupi się na rynku niemieckim, czeskim, litewskim oraz na aktywach w Kanadzie. Spółka nie szuka obecnie akwizycji w segmencie wydobywczym, poinformowali członkowie zarządu.

"Orlen jest międzynarodową spółką, więc trzeba [utrzymać zaangażowanie zagraniczne]. Interesuje nas rynek niemiecki, czeski, litewski i Kanada. Nie jestem w stanie powiedzieć, gdzie są dalsze możliwości" - powiedział prezes Wojciech Jasiński podczas konferencji prasowej.

Wiceprezes ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk wskazał, że w Ameryce Północnej spółka chce się obecnie skupić na integracji nabytych aktywów.

Dodał, że PKN Orlen zakładał, że będzie rozwijać segment wydobywczy systematycznie, a dwie ostatnio zrealizowane transakcje "wyczerpały limit" na 2016 r. W czasie planowej rewizji strategii spółka zastanowi się, czy dalej rozwijać "upstream".

"Na chwilę obecną nie przewidujemy transakcji" - powiedział Jędrzejczyk.

Natomiast odnosząc się do możliwości ewentualnego przejęcia stacji paliw na Litwie od koncernu Łukoil, powiedział, że taka transakcja nie jest priorytetowa dla Orlenu.

"Jeśli cena byłaby atrakcyjna, to możemy do rozmów przysiąść, ale z tego, co wiem, to nie ma takiej oferty na rynku. Litwa, jeśli chodzi o detal, nie jest priorytetem" - wyjaśnił.

Podatek handlowy

PKN Orlen szacuje wpływ podatku od handlu detalicznego na od kilkunastu do ponad 200 mln zł, w zależności od zakresu objętej nim sprzedaży. Spółka ocenia, że podatek nie zmieni konkurencyjności na rynku, poinformował wiceprezes ds. finansowych Sławomir Jędrzejczyk.

"Przychody ze sprzedaży pozapaliwowej to ok. 2 mld zł, 20 mld zł to cała sprzedaż detaliczna. Posiadając te kwoty i podstawiając stawki podatku można wyliczyć ewentualny wpływ na PKN Orlen" - powiedział Jędrzejczyk podczas konferencji prasowej.

Przy założeniu, że podatek nie obejmie sprzedaży paliw, to jego wpływ na spółkę wynosić będzie "kilkanaście" milionów złotych. "Jeśli zaś obejmie paliwa - wchodzimy w kwotę ponad 200 mln zł" - dodał wiceprezes.

Podkreślił, że spółka będzie odpowiednio reagować na wprowadzane zmiany.

"Podatek obejmie cały rynek, więc konkurencyjności nie zmieni, pytanie, jak się zachowa rynek" - powiedział także Jędrzejczyk.

Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Skonsolidowane przychody koncernu sięgnęły w 2015 roku 88,34 mld zł. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r.

Tymczasem portal energetyka24.pl informował wczoraj, że za nowymi źródłami surowca rozgląda się też Grupa Lotos. Spółka w niejawnych kontraktach ma pozyskiwać ropę z Bliskiego Wschodu. Czytaj więcej tutaj.