Resort finansów 18 grudnia ub. r. informowało o jednym z priorytetów na 2016 r. jakim będzie badanie cen transferowych.

"Zgodnie z tym komunikatem MF zachęca podatników do złożenia korekt za lata ubiegłe do końca I kwartału 2016 r. W I kwartale br. MF skoncentruje się na rozbudowie własnych zasobów osobowych i pogłębieniu wiedzy na temat tych zjawisk. Natomiast w II kwartale 2016 r. zostaną przeprowadzone kontrole skoncentrowane na podmiotach, które w ubiegłych latach nie zapłaciły w ogóle podatku CIT, pomimo znacznej dynamiki przychodów, co wskazuje na zaprojektowaną strukturę nakierowaną na obniżenie podstawy opodatkowania w RP do zera" - czytamy w komunikacie. 

Jak podaje resort, w wyniku zakończonych postępowań w obszarze cen transferowych i optymalizacji podatkowej kontrola skarbowa zidentyfikowała szereg technik ustalenia warunków transakcji w ramach grup kapitałowych skutkujących nie wykazywaniem dochodów albo wykazywaniem dochodów niższych od tych jakich należałoby oczekiwać, gdyby takie powiązania nie występowały.

Ujawnione nieprawidłowości, potwierdzone w toku kontroli instancyjnej i sądowej oraz w postaci korekt deklaracji podatkowych, dotyczyły m.in.:

- transakcji sprzedaży posiadanych udziałów w spółce z.o.o w łańcuchu podmiotów powiązanych - w celu sztucznego podwyższenia księgowej wartości tych udziałów do wysokości ceny uzyskanej ze sprzedaży podmiotowi niezależnemu, tym samym uniknięcia powstania dochodu podatkowego. Zaniżenie zobowiązania w podatku dochodowym od osób prawnych za jeden rok podatkowy wyniosło z powyższego tytułu blisko 500 mln zł,

- jednorazowej dużej umowy - zawartej z większościowym akcjonariuszem dotyczącej przyszłych przepływów finansowych, której faktycznym celem było zapewnienie zagranicznej spółce matce udziału w zysku ze sprzedaży akcji innej spółki, a dla kontrolowanego - powstaniem straty podatkowej. W wyniku kontroli zakwestionowano stratę podatkową w wysokości prawie 300 mln zł, 

- nierynkowej wysokość opłaty licencyjnej, jaką na podstawie umowy licencjobiorca (podmiot kontrolowany) zobowiązał się uiszczać na rzecz licencjodawcy, tj. zagranicznego udziałowca, której zmniejszenie tylko o 1% spowodowało korektę deklarowanych kosztów podatkowych za 4 lata podatkowe o ok. 25 mln zł,

- nieprawidłowego klucza podziału kosztów/alokacji zysków w podmiocie krajowym - na skutek nieprawidłowego przyporządkowania funkcji i ponoszonych ryzyk przez centralę i polski oddział. Określony w wyniku kontroli nowy współczynnik podziału zysków pomiędzy centralę i oddział z uwzględnieniem faktycznie pełnionych funkcji w transakcji skutkował zwiększeniem podatku CIT o kwotę prawie 2 mln zł,

- udzielanie pożyczek lub gwarancji pomiędzy podmiotami powiązanymi na warunkach korzystniejszych niż obowiązujące na rynku, tj. bez należnego wynagrodzenia pożyczkodawcy oraz z okresem spłaty kilkudziesięciu lat. Efektem kontroli była decyzja, w której określono podatek do wpłaty w kwocie powyżej 7 mln zł.

W grudniu ub.r. resort finansów przypominał, że prawo przewiduje także korzystne rozwiązanie dla firm, które mogą mieć wątpliwości co do zasadności ich działań w latach poprzednich. W myśl art. 81 par. 1 Ordynacji podatkowej przedsiębiorstwa mogą skorygować złożone wcześniej deklaracje (bez podawania przyczyny). Dla takich firm prawo przewiduje "bonus" – jeśli samodzielnie złożą one korekty, zapłacą o połowę mniej odsetek. Jeśli firmy będą zmuszone do korekty zeznań podatkowych w wyniku przeprowadzonej kontroli skarbowej – odsetki będą należne w pełnym wymiarze.

>>> Czytaj też: Złowrogie prognozy dziury w budżecie. Czeka nas procedura nadmiernego deficytu?