Jak podaje agencja Bloomberg, Chiny - największy na świecie konsument węgla - chcą w ciągu 3-5 lat zredukować zdolności wydobywcze węgla aż 1 miliard ton. Połowa redukcji ma być uzyskana poprzez zamykanie kopalń, druga połowa będzie wynikiem konsolidacji firm z branży wydobywczej.

Ograniczenie wydobycia węgla przez chińskie kopalnie oznacza znacznie mniejszą podaż, co w przyszłości powinno odbić się na cenach surowca. Polskie spółki mogą na tym tylko skorzystać.

Nie umknęło to inwestorom z warszawskiej giełdy. Od rana spółki węglowe na warszawskim parkiecie zyskiwały na wartości. Akcje JSW w pewnym momencie poszły w górę o 18 proc. a papiery Bogdanki o ponad 20 proc.

Później sytuacja nieco się uspokoiła. Tuż po godz. 16:30 akcje JSW kosztowały 10,22 zł, o 10 proc. drożej niż na zamknięciu w czwartek. O tej samej godzinie Bogdana drożała od poprzedniego dnia o 6,9 proc.

>>> Polecamy: Setki miliardów strat. Rosja słono płaci za tanią ropę i sankcje