Szef Scotland Yardu zainspirował się filmem nakręconym przez holenderską policję, która przed nim wpadła na ten pomysł. Holendrzy zaczęli szkolić orły w chwytaniu niewielkich, powszechnie już dostępnych na rynku dronów. Wymaga to sporej precyzji, gdyż są one napędzane kilkoma śmigłami, które mogą poranić ptaka.

Sir Bernard Hogan obawia się zwłaszcza dronów w rękach terrorystów, ale wiadomo, że potrafią się nimi posłużyć również pospolici przestępcy. W listopadzie brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości przyznało, że strażnicy więzienni w Manchesterze zdemaskowali szmugiel kart SIM i narkotyków do więzienia przy pomocy drona.

Wśród ornitologów panują mieszane uczucia. Brytyjski ośrodek ptaków drapieżnych w hrabstwie Gloucestershire uważa, że nie powinno się korzystać z orłów w terenie miejskim. Ale Królewskie Towarzystwo Ochrony Ptaków uznało, że nie ma w zasadzie obiekcji, poza ewentualnymi warunkami, w jakich przebywałyby ptaki.

>>> Czytaj też: Sytuacja z uchodźcami coraz trudniejsza. Turcja i Niemcy proszą o pomoc NATO