Eksperci NBP wskazują, że ewentualna restrukturyzacja walutowych kredytów hipotecznych może negatywnie wpłynąć na odporność sektora bankowego. W raporcie jest mowa o kosztach wejścia w życie ustawy opartej na propozycji Kancelarii Prezydenta.

Według wyliczeń NBP, bezpośredni koszt zwrotu spreadów walutowych i przeliczenia kapitału kredytów po tak zwanym "sprawiedliwym kursie waluty obcej" może sięgnąć 44 miliardów złotych. Oznacza to, że około 70 procent sektora bankowego może zanotować stratę. Wskazano też, że masowe przewalutowanie kredytów może doprowadzić do osłabienia złotego i rewizji ocen ratingowych na niekorzyść Polski.

NBP podkreśla, że należy unikać działań, które osłabiają zdolność sektora bankowego do tworzenia buforów kapitałowych i ograniczają jego odporność. Szczególnie negatywne konsekwencje mogłaby mieć, dyskutowana od kilku miesięcy, restrukturyzacja portfela walutowych kredytów hipotecznych. NBP oszacował skutki realizacji ostatniej propozycji przedstawionej przez Kancelarię Prezydenta RP.

"Należy zastrzec, że szacunki NBP opierają się na uproszczonych założeniach, dlatego konieczne jest dokonanie przez Komisję Nadzoru Finansowego bardziej precyzyjnych wyliczeń opartych na danych dostarczonych bezpośrednio przez banki. Niemniej wyliczenia NBP wskazują, że tylko bezpośredni koszt zwrotu spreadów walutowych i przeliczenia kapitału wszystkich kredytów po tzw. 'sprawiedliwym kursie waluty obcej' przyjętym w projekcie ustawy może sięgnąć 44 mld zł (NBP założył jednorazowe ujęcie w wyniku finansowym straty wynikającej z przeliczenia kapitału kredytowego)" - czytamy w "Raporcie o stabilności systemu finansowego - luty 2016 r.".

Według NBP, realizacja scenariusza restrukturyzacji walutowych kredytów hipotecznych wiąże się nie tylko z poniesieniem kosztu zwrotu spreadów walutowych i przewalutowania kapitału kredytów (szacowanych do poziomu 44 mld zł), ale również z dodatkowymi obciążeniami obejmującymi koszty zabezpieczenia otwartej pozycji walutowej banków.

"Należy podkreślić, że masowe przewalutowanie kredytów może również prowadzić do deprecjacji złotego oraz rewizji ocen ratingowych na niekorzyść Polski" - czytamy dalej.

>>> Polecamy: Zmiany w podatku handlowym? Nacisk sklepów zaczyna przynosić efekty

Ocena systemu finansowego

Bank centralny wskazał, że polski system finansowy w ostatnim półroczu funkcjonował stabilnie. Otoczenie międzynarodowe gospodarki polskiej nadal może być źródłem istotnych zagrożeń, co wymaga utrzymania wysokiej odporności systemu finansowego, zwłaszcza sektora bankowego.

Kluczową kwestią dla utrzymania stabilności finansowej jest wysoka odporność sektora bankowego na skutki silnego spowolnienia gospodarczego i zaburzeń rynkowych. Wyniki symulacji oraz testów warunków skrajnych (stress-testów), w których badana jest wrażliwość banków działających w Polsce na wystąpienie mało prawdopodobnych i skrajnie niekorzystnych warunków, potwierdzają dobrą, choć mniejszą niż w przeszłości odporność tego sektora.

"Niższa odporność banków jest efektem ich niższej zyskowności, co z kolei wynika głównie z niskiego poziomu stóp procentowych, nowych obciążeń fiskalnych (podatek od aktywów), wzrostu kosztów związanych z koniecznością odbudowy i wzmacniania funduszy BFG oraz kosztów składki na Fundusz Wsparcia Kredytobiorców" - czytamy w raporcie.

Zdaniem NBP, kluczowe dla ograniczania ryzyka systemowego są ponadto: monitorowanie wpływu wprowadzonych obciążeń podatkowych na stabilność systemową, kontynuacja restrukturyzacji sektora SKOK, zmiana modelu działania bankowości spółdzielczej i pełne wdrożenie systemów ochrony instytucjonalnej w tym sektorze, ostrożna polityka kredytowa banków w sektorze nieruchomości komercyjnych oraz w zakresie długoterminowych kredytów o zmiennym oprocentowaniu, dbałość o zachowanie odpowiedniej płynności funduszy inwestycyjnych.

>>> Banki mogą rozłożyć straty wynikające z wprowadzenia ustawy frankowej w czasie. Więcej na ten temat tutaj.