"W związku z obniżką notowań cen ropy i produktów rafineryjnych, spółka zawiązała odpis aktualizujący bilansową wartość zapasów z uwagi na różnicę między kosztem wytworzenia, a cenami możliwymi do uzyskania (ang. 'net realisable value') zgodnie z MSR 2. Szacowana wartość odpisów dokonanych na poziomie skonsolidowanego raportowanego wyniku operacyjnego (wg MSSF) wyniosła około 0,23 mld zł, obniżając skonsolidowany raportowany wynik operacyjny" - czytamy w komunikacie.

Przeszacowanie (zwiększenie) zadłużenia grupy kapitałowej Lotos denominowanego w walutach obcych, wynikające z osłabienia złotego, wyniosło około 0,2 mld zł, co uwzględniając stosowanie zasad rachunkowości zabezpieczeń negatywnie wpłynie na rachunek zysków i strat powiększając pozycję kosztów finansowych o szacunkową kwotę 0,07 mld zł, podano także.

"W związku ze stosowaną w grupie kapitałowej Lotos wyceną kosztów zużycia surowców i półproduktów liczoną przy wykorzystaniu metody tzw. średniego ważonego kosztu (zgodnie z Międzynarodowymi Standardami Sprawozdawczości Finansowej), oraz silnie malejącym trendem notowań cen ropy naftowej, oczekiwana przez zarząd wartość tzw. efektu LIFO (szacunkowa różnica między wyceną kosztów zużycia zapasów wg MSSF a wyceną zużycia zapasów wg. metodologii LIFO obliczonej zgodnie z metodologią, opisaną przez spółkę w raporcie bieżącym nr 29/2006) wyniosła ok. 0,025 mld zł (wynik operacyjny wg LIFO wyższy niż wynik operacyjny raportowany)" - czytamy dalej.

Lotos podkreślił, że opisany powyżej efekt LIFO uwzględnia wartość odpisów (ok. 0,23 mld zł) i została pomniejszona o szacunkową wartość teoretycznych odpisów obliczonych w oparciu o metodologię LIFO w wysokości 0,44 mld zł.

Odpisy księgowe za IV kw. bez wpływu fundamenty spółki 

Znaczące odpisy Grupy Lotos w IV kw. 2015 r. są spowodowane czynnikami niezależnymi od spółki i mają charakter bezgotówkowy. Nie mają więc wpływu na bieżącą sytuację finansową spółki, poinformował ISBnews wiceprezes i dyrektor ds. ekonomiczno-finansowy Mariusz Machajewski. Według niego, Grupa realizuje swoje plany inwestycyjne, a sytuacja płynnościowa jest stabilna.

"W związku ze spadkiem cen ropy i produktów naftowych oraz faktem, że musimy utrzymywać znaczące ich zapasy, wartość tych zapasów spada. Spada nie tylko z powodu droższej ropy, którą przetwarzamy, ale także z konieczności wyceny na dzień bilansowy. Taka wycena została dokonana, nastąpiła aktualizacja i zawiązane zostały odpowiednie rezerwy, co oczywiście ma wpływ na wyniki Grupy" - powiedział Machajewski w rozmowie z ISBnews.

Wiceprezes dodał, że wpływ ten będzie niestety wyraźny. Podkreśla jednak, że ma to charakter bezgotówkowy, ponieważ środki na zakup zostały już wydatkowane odpowiednio wcześniej.

"W IV kw. zadziałał także efekt LIFO, czyli przeróbka ropy kupionej wcześniej, po wyższej cenie. W wyniku tego także wycena według tej metodologii będzie negatywnie wpływać na bilans i konieczne będą odpisy w istotnej kwocie. Jednak nawet po uwzględnieniu tych dwóch czynników raport Lotosu pokaże mocne fundamenty spółki, co będzie w raporcie precyzyjnie wyjaśnione" - wyjaśnił dyrektor finansowy.

Kolejnym czynnikiem, który miał wpływ na wyniki ostatniego kwartału ubiegłego roku, była wycena kredytów walutowych, ponieważ większość zobowiązań jest zaciągnięta w dolarze. Z jednej strony jest to dla spółki korzystne, ponieważ eliminuje problem ryzyka walutowego, ale z drugiej na dzień bilansowy wartość zadłużenie w przeliczeniu złote rośnie.

"Generalnie więc, choć silny dolar jest dla spółki dobrą wiadomością, ponieważ wyniki liczone w złotych będą w przyszłości rosły w związku z poprawą marż, to wynik na moment bilansowy ma wpływ negatywny. Należy jednak podkreślić, że są to efekty będące poza kontrolą spółki, ale także nie mające wpływu bieżącą pozycję finansową spółki" - zaznaczył Machajewski.

Wiceprezes zapewnił, że pomimo występowania tych trzech negatywnych i jednorazowych pozycja Grupy Lotos jest stabilna i nie wzbudza jakichkolwiek obaw o przyszłość.

"Jeśli chodzi o segment wydobywczy, to jest to obszar na poziomie operacyjnym dochodowy i generujący - mimo spadku cen - sporą ilość gotówki " - podkreślił Machajewski.

"W naszych założeniach na bieżący rok nie spodziewamy się gwałtownego odbicia ceny ropy, a średnią całoroczną przewidujemy niewiele wyższą niż jest obecnie. Poważniejsze podwyżki nastąpią ewentualnie dopiero w roku 2017" - przewiduje wiceprezes.

Zdaniem Machajewskiego, stabilizacja na rynku ropy oraz fakt, że odpisy będą miały charakter bezgotówkowy nie powinny mieć dużego wpływu na plany inwestycyjne Grupy Lotos. Niemniej pewne korekty zostaną dokonane.

"Dotyczy to przede wszystkim sektora wydobywczego, ponieważ nawet długofalowe oczekiwania dotyczące cen w ostatnim okresie wyraźnie się zmniejszyły. Z tego też powodu nasze inwestycje np. na Szelfie Norweskim będą zapewne niższe, tym bardziej, że nasi partnerzy także z większą ostrożnością podchodzą do tego problemu" - wskazał Machajewski.

Publikacja wyników Grupy Lotos za IV kw. oraz cały rok 2015 zaplanowano na 3 marca.

Grupa Lotos jest zintegrowanym pionowo koncernem naftowym, który zajmuje się poszukiwaniem i wydobyciem ropy naftowej, jej przerobem oraz sprzedażą hurtową i detaliczną wysokiej jakości produktów naftowych. Skonsolidowane przychody spółki wyniosły 28,5 mld zł w 2014 r.