Produkt Krajowy Brutto (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego, niewyrównany sezonowo) wzrósł o 3,9 proc. rok do roku w IV kw. 2015 r. wobec 3,5 proc. wzrostu w poprzednim kwartale, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS) w szybkim szacunku tych danych.

"W IV kwartale 2015 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) wzrósł realnie o 1,1 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 3,6 proc." - czytamy w komunikacie.

>>> Czytaj też: Nowy poważny problem naszej części Europy. Brakuje ludzi do pracy

Dwunastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewa się, że wzrost PKB w IV kw. br. wyniósł średnio 3,78 proc.(prognozy wahają się od 3,6 proc. do 3,8 proc.).

"Nie ma przegrzania, ale i nie ma rezerw"

"Ten wynik pokazuje, że gospodarka rozwija się w sposób zrównoważony, blisko swojego potencjału - nie ma przegrzania, ale nie ma i rezerw. Takie są możliwości gospodarki" - powiedział prezes GUS Janusz Witkowski.  "Wchodzimy w 2016 rok z pewną tendencją wzrostową. Jest szansa, że te dobre tendencje mogą się pozytywnie przełożyć na wynik 2016 roku" - dodał.

Maria Jeznach, dyrektor Departamentu Rachunków Narodowych powiedziała, że wynik za cały 2015 rok na poziomie 3,6 proc. zostanie utrzymany. "To jest mocne 3,9 proc., raczej nie pójdzie w dół. Przeliczyliśmy też cały rok i po uwzględnieniu wyniku IV kwartału, wynik za 2015 najprawdopodobniej utrzyma się na 3,6 proc." - powiedziała. 

GUS opublikował dziś szybki szacunek PKB za IV kw., natomiast kolejny szacunek PKB za ten okres zostanie podany 29 lutego.

"Raporty takie jak ten dzisiejszy dają złotemu bufor bezpieczeństwa przed głębszym osłabieniem, ale żeby przełożyły się na wyraźny spadek kursów złotowych potrzeba lepszego klimatu na rynkach zewnętrznych. Na to na razie się nie zanosi, więc roller coaster z ostatnich dni raczej będzie kontynuowany" - mówi Konrad Białas, analityk TMS Brokers.

Sytuacja w globalnej gospodarce hamulcem dla Polski

Choć w ubiegłym roku zaznaczyła się lekka tendencja do przyspieszenia tempa wzrostu naszej gospodarki, nie można mieć pewności, czy będzie ona kontynuowana - uważa Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker. "O ile warunki wewnętrzne są sprzyjające, to sytuacja w gospodarce globalnej jest znacznie gorsza niż w 2011 r. i może oddziaływać hamująco na dynamikę polskiego PKB w kolejnych kwartałach. Przed możliwym spowolnieniem przestrzega zniżkujący od sierpnia ubiegłego roku wskaźnik PMI, z wyprzedzeniem sygnalizujący koniunkturę w naszym przemyśle. Szans na utrzymanie wysokiej dynamiki wzrostu gospodarczego należy upatrywać w dobrych wynikach polskiego eksportu oraz zwiększającym się popycie wewnętrznym. Poprawa sytuacji na rynku pracy, rosnąca tendencja przeciętnego wynagrodzenia, wspierana przez podwyżkę płacy minimalnej i stawki godzinowej, powinna sprzyjać zwiększeniu konsumpcji gospodarstw domowych, która w przeszłości była czynnikiem łagodzącym konsekwencje negatywnych zjawisk w światowej gospodarce i pozwalała na stabilny wzrost nawet w trudnych czasach" - tłumaczy Przasnyski.

Polska gospodarka pozostanie w najbliższych latach jedną z najdynamiczniej rosnących gospodarek UE - wynika z najnowszych prognoz Komisji Europejskiej. O szczegółach przewidywań Brukseli przeczytasz tutaj.