Głównym celem wizyty był udział w międzynarodowym forum i targach Make in India. Kolejny cel to spotkania z najważniejszymi indyjskimi politykami i przedstawicielami biznesu. W sobotę wicepremier Gliński rozmawiał między innym z premierem Narendrą Modim. W kolejnych dniach spotkał się z ministrami między innymi finansów, informacji i mediów, resortów handlu i przemysłu, energetyki, węgla, stali.

Zdaniem ekspertów Indie to jeden z najbardziej perspektywicznych rynków na świecie, z ogromnym potencjałem. Polsce zależy na większej niż do tej pory obecności w tym miejscu. Nasze obroty handlowe po 11 miesiącach 2015 roku wyniosły ponad 2 miliardów dolarów. To zdecydowanie za mało jak na możliwości obu krajów - dodają eksperci.

Wicepremier Piotr Gliński podkreślił, że Indie mają bardzo dużo potencjalnych kierunków inwestycyjnych. "Dlatego trzeba być tutaj obecnym, tak jak trzeba być obecnym w Chinach, ale Indie są już porównywalne z Chinami"- ocenił.
Najbardziej perspektywiczne branże naszej współpracy z tym krajem to infrastruktura, przetwórstwo rolno-spożywcze i szczególnie energetyka. Indie w ciągu najbliższych lat planują wielkie inwestycje energetyczne, które mogą być szansą dla polskich firm. W ocenie wiceministra rozwoju Radosława Domagalskiego widać, że zainteresowanie współpracą w tej branży jest bardzo duże. Jak poinformował, Polska będzie zabiegać w Indiach o projekt wartości miliarda złotych związany z branżą górniczą. 

>>> Czytaj też: Ponad bilion zł na inwestycje. Kto sfinansuje plan Morawieckiego?