Komentator dziennika "Die Welt" zauważa, że nie tylko wschodnioeuropejskie kraje Grupy Wyszehradzkiej wzbraniają się przed niemiecką polityką wobec uchodźców. W Brukseli przeciwko Niemcom będą także inne państwa. Jak czytamy, jeszcze nigdy w historii Unii Europejskiej Niemcy nie były tak izolowane jak obecnie. Odpowiada za to w dużej mierze upór Angeli Merkel, która arogancko zlekceważyła interesy europejskich partnerów, w Brukseli dostanie za to rachunek - ocenia komentator "Die Welt".

Opiniotwórczy dziennik "Sueedeutsche Zeitung" dodaje, że w sprawie kryzysu migracyjnego Merkel po raz pierwszy doświadczyła, że jej władza ma granice. Kanclerz nie rozpoznała skali problemu i przeceniła swoje siły - pisze komentator gazety.

Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ocenia, że Angeli Merkel nie udało się dotąd przeforsować swojej strategii rozwiązania kryzysu migracyjnego. Jak czytamy, to zapierający dech w piersiach rozwój wypadków. W ciągu zaledwie pół roku Niemcy przestały być politycznym przywódcą Europy, stając się największym petentem.

Angeli Merkel nie udało się bowiem przekonać najważniejszych krajów do jej planu w kryzysie migracyjnym.

Ostatnie nerwowe działania Berlina pokazują, że Merkel pali się grunt pod nogami. Uwidoczniło się to chociażby podczas szczytu Grupy Wyszehradzkiej.

Rząd Niemiec skrytykował plan poświęcenia szczytu Grupy Wyszehradzkiej ochronie granic strefy Schengen. O wystosowaniu do Bratysławy oficjalnej interwencji dyplomatycznej przez Berlin poinformował premier Słowacji Robert Fico.

>>> Jak w tych okolicznościach przebiegało spotkanie Angeli Merkel z premier Beatą Szydło?