W ten sposób firma negocjująca z rządem kontrakt na śmigłowiec transportowy wykazuje swoje zaangażowanie w Polsce - pisze gazeta.

Airbus chce stworzyć śmigłowiec, który pobije kolejny rekord prędkości w swojej klasie. Poprzedni też należy do tej firmy i również powstał przy współpracy z polskimi inżynierami. Tym razem jednak udział Polaków ma być szerszy i obejmować poza obliczeniami teoretycznymi także projektowanie elementów i ich certyfikację.

Jak pisze "Nasz Dziennik", nad projektem najszybszego śmigłowca świata będzie pracować setka polskich inżynierów. Prace obejmą m.in. system napędowy maszyny.

Airbus od dłuższego czasu mocno stawia na polski rynek i naszych fachowców. Parę dni temu koncern poinformował, że w łódzkich zakładach powstawać będą nowoczesne fotele do śmigłowców francuskiej firmy, m.in. do caracali. Fotele nowej generacji będą produkowane przez firmę Azura, którą założył podwykonawca Airbusa - firma Nimrod Group.

W ubiegłym tygodniu otwarta została fabryka Azura Polska, która będzie produkować podzespoły metalowe do samolotu Airbus A350. "Najnowszy oddział biznesowy prężnie rozwijającej się francuskiej firmy z branży lotniczo-kosmicznej Nimrod Group, rozpoczyna seryjną produkcję podzespołów metalowych do samolotu Airbus A350, z rodziny samolotów szerokodadłubowych (XWB – Extra Wide Body). Dotychczas zostało zamówionych ponad 700 sztuk tego modelu" - napisano w komunikacie.

Inwestycje Airbusa w badania i rozwój w Polsce mają systematycznie rosnąć. Spółka zapowiada, że sięgną poziomu 200 mln euro rocznie.