statystyki

ŁKA drażni PKP Intercity. Z Łodzi do Warszawy w 62 minuty

5 marca 2016, 11:59 | Aktualizacja: 06.03.2016, 11:33
Tylko na Forsal.pl
Pociąg ŁKA na stacji w Sieradzu

Pociąg ŁKA na stacji w Sieradzuźródło: Materiały Prasowe
autor zdjęcia: Michal Tulinski

Będziemy lepsi od najszybszego pociągu PKP Intercity o co najmniej 10 minut, a pół godziny od słynnej przedwojennej Lux Torpedy – tak zapowiada swoje nowe połączenie Łódzka Kolej Aglomeracyjna.

reklama

reklama

Inauguracyjny przejazd ŁKA z Łodzi do Warszawy odbył się w sobotę, a regularne kursy wystartują w niedzielę za tydzień. To pierwsze połączenie spółki ŁKA wybiegające poza województwo łódzkie, czyli jej macierzysty teren działania jako przewoźnika regionalnego.

Podróż z jednego do drugiego miasta na trasie z Łodzi Widzewa do Warszawy Centralnej zajmie jej w najszybszym wariancie 62 minuty. ŁKA zastrzega, że planowane przez PKP PLK prace modernizacyjne mogą wydłużyć czas niektórych połączeń do 81 minut. - Ale większość będzie realizowana poniżej 70 minut – twierdzi Andrzej Wasilewski, prezes ŁKA.

Od 13 marca pociągi będą jeździły na trasie Łódź Kaliska – Łódź Widzew - Warszawa Wschodnia: w każdą sobotę i niedzielę według takiego rozkładu:

> Łódź Widzew – odjazdy o godz. 8.25 i 16.01

> Warszawa Centralna – odjazdy o godz. 13.15 i 19.45

Dobry czas ŁKA uzyska dzięki pociągom Flirt, które Stadler dostarczył dla przewoźnika w latach 2014-2015. Na co dzień wożą one pasażerów na terenie aglomeracji łódzkiej. W ruchu jest z reguły 18 z 20 składów, reszta to rezerwa taborowa, np. na wypadek awarii. Ale w weekendy nowe składy, których amortyzacja jest przecież kosztowna, stoją bezczynnie na bocznicy. Jak tłumaczy wiceprezes ŁKA Janusz Malinowski, nowe połączenie pozwoli zwiększyć efektywność wykorzystania taboru.

W przypadku PKP Intercity większość składów na linii Warszawa-Łódź to klasyczne wagony kategorii TLK ciągnięte przez lokomotywę. Te nie są w stanie rozpędzić się do 160 km/h jak Flirt ŁKA, dlatego będą jeździć kilkanaście minut dłużej.

Część połączeń miedzy Warszawą i Łodzią PKP Intercity realizuje nowymi składami Dart produkcji Pesy (to dziś pięć z 21 na tej linii, jeżdżą w kategorii IC). Jak wynika z korekty rozkładowej od 13 marca, ich czas przejazdu będzie jednak dłuższy niż Flirtów. W przeciwieństwie do ŁKA pomijają też Łódź Kaliską. PKP Intercity ma w swojej flocie pociągi Flirt w wersji dalekobieżnej, ale nie kieruje na trasę do Łodzi, bo są przypisane do innych warunkami dofinansowania unijnego.

W pociągach ŁKA znajdują się biletomaty, w których można płacić gotówką albo kartą. Cena normalnego biletu w relacji Łódź Kaliska – Warszawa Centralna to 24 zł. Uczniowie zapłacą za bilet 15,12 zł, a studenci – 11,76 zł. Oferta powstała we współpracy z Przewozami Regionalnymi, które są w tej samej cenie (obaj przewoźnicy będą nawzajem honorować swoje bilety).

Flirt spółki ŁKA - jeden z 16 pociągów

Flirt spółki ŁKA - jeden z 16 pociągów

źródło: Materiały Prasowe / Michal Tulinski

W PKP Intercity cena w drugiej klasie to 25 zł, czyli minimalnie drożej. U tego przewoźnika między Warszawą i Łodzią większość pasażerów jeździ jednak na miesięcznym, który kosztuje 398 zł (dla nich weekendowa ŁKA nie jest rozwiązaniem).

Atutem ŁKA jest za to integracja z transportem w Warszawie i Łodzi. Bilet kolejowy będzie jednocześnie czasowym biletem na komunikację miejską w obu aglomeracjach. W Warszawie da się nim jeździć po mieście jeszcze 75 minut od przyjazdu, a w Łodzi – godzinę.

W Łodzi bilet kolejowy zapewni też zniżki na niektóre teatry, muzea, hotele i restauracje. Są one wymienione na stronie www.lka.lodzkie.pl

W dzisiejszej inauguracji na dworcu Warszawa Wschodnia wzięło udział dwóch wiceprezydentów: Warszawy Jacek Wojciechowicz i Łodzi Ireneusz Jabłoński, a także łódzki marszałek Witold Stępień. Warszawę i Łódź zamieszkuje w sumie 2,5 mln ludzi.

To nie pierwszy przypadek, kiedy przewoźnik regionalny rzuca rękawicę PKP Intercity. Trzy miesiące temu pociągi Kolei Mazowieckich wyjechały daleko poza swój teren: z Warszawy do Krakowa i Gdańska, czyli atakując najbardziej oblegane szlaki Pendolino. Piętrusy jeżdżą we wszystkie weekendy: „Słoneczny” do Trójmiasta, a „Dragon” do Krakowa. Wcześniej „Słoneczny” kursował nad morze tylko w letnie weekendy, a do Krakowa Koleje Mazowieckie nie jeździły wcale.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama

reklama

  • Tomczas(2016-03-05 13:18) Odpowiedz 323

    Brawo. Teraz za przykładem ŁKA powinny pójść Koleje Śląskie i Koleje Małopolskie i uruchomić szybkie połączenie kolejowe Katowice-Kraków. Czas przejazdu obecnie to dramat (>2h)

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • fgh55(2016-03-05 18:39) Odpowiedz 170

    extra. szkoda tylko , ze te godziny odjazdów trochę mało ciekawe.........

  • likk(2016-03-06 04:54) Odpowiedz 59

    Darty Pesy i Gamy to jakaś astronomiczna fuszerka, dobrze że kupione przepłacone Pendolina , bo one przynajmniej jeżdżą

  • Majka(2016-03-06 21:32) Odpowiedz 12

    Świetnie że ŁKA wkracza na nowe trasy, tylko szkoda że kosztem pasażerów na trasach dotychczasowych. Np. na trasie Sieradz - Łódź, którą bardzo wiele osób dojeżdża do Łodzi do pracy w nowym rozkładzie brak połączenia z Sieradza ok. godz. 6.00. Jest pociąg o 5.20, a następny dopiero 6.44. Niedawno ŁKA chwaliła się, że w godz. szczytu pociągi kursują co pół godz., a tymczasem w nowym rozkładzie w najbardziej newralgicznej porze odstęp między pociągami wynosi niemal półtorej godz. Nie lepiej jest w drodze powrotnej po południu, gdyż zlikwidowano cieszący się dużym powodzeniem pociąg wyjeżdżający z Łodzi o 15.40.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie »

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze