Pociski, wystrzelone z poligonu Hamhung w prowincji Hamgyong Południowy, pokonały odległość 200 km i wpadły do morza - sprecyzował w oświadczeniu szef połączonych szefów sztabów Korei Płd., wskazując że "wojsko bacznie monitoruje działania związane z wystrzeleniem rakiet i utrzymuje gotowość na każdą sytuację".

W piątek Korea Północna wystrzeliła z Sukchon, ze swego zachodniego wybrzeża w kierunku M. Japońskiego, rakietę balistyczną, najprawdopodobniej średniego zasięgu typu Rodong.

Poprzednia próba Korei Płn. z rakietowymi pociskami balistycznymi krótkiego zasięgu miała miejsce 9 marca. Pjongjang wystrzelił wówczas rakiety ze swej bazy wojskowej w pobliżu miasta Wonsan; pociski spadły do Morza Japońskiego.

3 marca z tego samego poligonu Korea Płn. wystrzeliła sześć pocisków krótkiego zasięgu używając wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej typu M270.

Pjongjang kontynuuje próby z rakietami balistycznymi, mimo przyjętej 2 marca przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji, która zdecydowanie zaostrzyła sankcje wobec Korei Płn. Rezolucja ta była odpowiedzią na przeprowadzony przez ten kraj 6 stycznia kolejny test z bronią nuklearną. Ponadto w lutym Korea Płn. wystrzeliła rakietę balistyczną dalekiego zasięgu, która umieściła na orbicie okołoziemskiej satelitę.

Rezolucje ONZ zabraniają Korei Płn. prób z bronią jądrową oraz testów z rakietami balistycznymi. Nie zważając na te zakazy, Pjongjang nie ustaje w wysiłkach na rzecz zwiększenia swego potencjału wojskowego, w tym nuklearnego.

>>> Czytaj też: Polska część szpicy NATO prawie gotowa. "Jesteśmy częścią polityki odstraszania"