"Myślami jesteśmy dziś z ofiarami ataków, ich rodzinami i przyjaciółmi" - powiedział Schinas na konferencji prasowej.

Dodał, że KE jest w kontakcie z belgijskimi władzami. "Naszą najważniejsza troską jest w tej chwili bezpieczeństwo osób wokół nas, naszych pracowników i budynków" - powiedział. Jak dodał, przewodniczący Komisji Jean-Claude Juncker rozmawiał o sytuacji z premierem Belgii Charles'em Michelem, a także premierem Holandii Markiem Rutte, prezydentem Francji Francois Hollande'em oraz kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

"W porozumieniu z belgijskimi władzami i innymi instytucjami UE zdecydowano o podniesieniu poziomu alertu z żółtego na pomarańczowy" - poinformował. Nie jest to jeszcze najwyższy poziom alertu w unijnych instytucjach. Pracownicy KE są stale informowani o sytuacji.

We wtorek w Brukseli doszło do skoordynowanych zamachów. Dwie eksplozje miały miejsce na lotnisku, a jedna na stacji metra Maelbeek w pobliżu siedzib unijnych instytucji. Według beligijskich mediów zginęły 34 osoby.

Belgijskie centrum kryzysowe uruchomiło telefon informacyjny dla osób poszukujących informacji o bliskich, którzy mogli znaleźć się w niebezpieczeństwie. Numer telefonu to: 003278151771. Władze doradzają, by w pierwszej kolejności próbować nawiązać kontakt za pośrednictwem mediów społecznościowych. (PAP)

>>> Czytaj też: Komando terrorystów przybyło do Europy. Ekspert: "Kolejnego zamachu należało się spodziewać"