Biurokracja jest obecnie największą przeszkodą w funkcjonowaniu przedsiębiorców, większą niż konkurencja, uważa prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski.

"Biała Księga jest jak mapa drogowa, prowadzi bowiem do celu, jakim jest rozwój polskiej gospodarki. Aby zwiększyć wpływy podatkowe czy ograniczyć bezrobocie, konieczne jest usunięcie szkodliwego biurokratyzmu. Największy jego przejaw widać w niejasnym i niestabilnym prawie, nadmiernej sprawozdawczości, opieszałości administracyjnej oraz niewydolności sądów" - powiedział Malinowski na konferencji prasowej.

Według niego, to poważniejsze przeszkody dla polskich przedsiębiorców niż ostra konkurencja. Przedsiębiorcy zarekomendowali propozycje rozwiązań w kilku istotnych dziedzinach.

Poza oczywistymi kwestiami wysokiego już skomplikowania i zmienności prawa, w tym podatkowego, bardzo istotnym mankamentem władzy jest brak konsultacji na wczesnym etapie powstawania przepisów.

"Jako wiceprzewodniczący Rady Dialogu Społecznego widzę, że obecna władza nie uważa za konieczne konsultowanie projektów ustaw. Znalazła sobie ścieżkę poselską, uważając, że po to suweren dał im władzę, by dowolnie zmieniać przepisy" - podkreślił Malinowski.

Jego zdaniem, przykładem jest fatalne od początku prawo zamówień publicznych, które spowodowało ogromne kłopoty wielu firm oraz inwestycji, a nadal nic się nie robi w kierunku jego poprawy.

"Natomiast zapowiadane zmiany nie zawsze idą w dobrą stronę. Przykładem jest klauzula in-house, której wprowadzenie bez pewnych ograniczeń może doprowadzić do wyrugowania z rynku prywatnej konkurencji. Dotyczy to m. in. wywozu nieczystości" - wskazał prezydent Pracodawców RP.

Kolejnymi ważnymi barierami dla rozwoju przedsiębiorstw są zbyt słabe wsparcie dla innowacji, mało elastyczny rynek pracy i przeregulowanie systemu ochrony zdrowia oraz zbyt restrykcyjne przepisy dotyczące prawa budowlanego czy rynku finansowego. Wskazują na to także badania przeprowadzone przez Grant Thornton.

"Badanie wśród przedsiębiorców pokazało, że największą barierą biurokratyczną jest nadprodukcja prawa, a więc jego zmienność (wskazało ten punkt 95% ankietowanych), złożoność i niejasność przepisów podatkowych (94%) oraz przewlekłość postępowań sądowych (85%). Na drugim miejscu znalazły się skomplikowane przepisy podatkowe, a przede wszystkim ogromna ilość deklaracji i zaświadczeń.

"Źródłem tych problemów jest nadmierna biurokracja, przejawiająca się przede wszystkim niską jakością stanowionego prawa. Ogromnym problemem jest też samowola urzędnicza oraz skłonność panstwa do nadmiernej regulacji. Dowodem na to jest fakt, że w 2015 r. Polska wyprodukowała blisko 30 tys. aktów prawnych, 56-krotnie więcej niż Szwecja" - powiedział partner zarządzający Grant Thornton Przemysław Polaczek.

Jego zdaniem, firmy najbardziej liczą na skrócenie procedur oraz pozytywne interpretowanie prawa. Takie też oczekiwania mają Pracodawcy RP.

"Konkluzje Polskiego Kongresu Gospodarczego i badania Grant Thornton są naszą odpowiedzią na tzw. plan Morawieckiego, w której staraliśmy się wskazać kierunki pozytywnych zmian. I z zadowoleniem zauważamy, że duża część planu wicepremiera idzie w pożądanym przez pracodawców kierunku" - podsumował wiceprezydent Pracodawców RP Rafał Baniak. 

>>> Czytaj też: Niemcy chcą swoje złoto z powrotem. Amerykańskie skarbce są puste?