Korzystne warunki inwestycyjne utrzymują się w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej, a sprzyjające są także prognozy na dalszą część roku. To dobry czas dla funduszy akcji Nowej Europy, ocenia Tomasz Matras, zastępca dyrektora inwestycyjnego ds. akcji Union Investment TFI.

"Co najmniej kilka przesłanek przemawia za tym, że to właśnie strategia akcyjna, pozwalająca na dynamiczne przenoszenie aktywów pomiędzy poszczególnymi giełdami Europy Środkowo-Wschodniej, m.in. polską i turecką, ma szansę przynieść atrakcyjną stopę zwrotu inwestorom akceptującym wysokie ryzyko" – wskazuje Matras w komentarzu TFI.

W ocenie towarzystwa, obecny potencjał nie tylko polskiego, ale i tureckiego rynku akcji należy ocenić przez pryzmat minionego roku. Wówczas Polska i Turcja były omijane przez inwestorów zagranicznych w myśl zasady: "po co inwestować na rynku, na którym istnieje ryzyko polityczne, a ceny akcji nie są zbyt atrakcyjne, skoro mamy sensowną alternatywę?".

"Dlatego też kapitał płynął szerokim strumieniem do Europy Zachodniej, gdzie przynajmniej do czasu nie istniały istotne ryzyka, a wcale nie było drożej.Od tamtej pory wiele się zmieniło, a na horyzoncie pojawiło się ryzyko związane ze spowolnieniem w Chinach, Brexitem, problemem imigrantów oraz kłopotami banków – włoskich, hiszpańskich, a nawet niemieckiego Deutsche Banku. Tymczasem w Polsce i Turcji żadne nowe zagrożenia się nie pojawiły. Co więcej, część czynników ryzyka wygasła, a prawdopodobieństwo realizacji niektórych z nich (w Polsce chociażby reformy OFE jeszcze w tym roku oraz przewalutowania kredytów we frankach szwajcarskich) istotnie zmalało. Niektórzy co prawda zwracają uwagę na zagrożenie związane z zamachami terrorystycznymi w Turcji, ale jest ono przez inwestorów ignorowane i nie widać jego wpływu na ceny tureckich aktywów" – wskazuje Union Investment.

Na ten krajobraz nakładają się relatywnie dobra sytuacja makroekonomiczna Polski, silne fundamenty spółek oraz całkiem atrakcyjny poziom cen akcji spółek notowanych na GPW, podkreśla TFI.

"Warto też wspomnieć o możliwych impulsach fiskalnych w postaci programu 'Rodzina 500 plus', które mogą się pojawić w Polsce w tym i następnym roku. W naszej ocenie większość środków pochodząca z tego programu (szacuje się, że w tym roku rząd wyda na wsparcie rodzin ok. 17 mld zł) zostanie skonsumowana, co powinno wspierać dynamikę polskiego PKB. Jednocześnie ryzyko polityczne, a także ryzyko związane z poszczególnymi sektorami (głównie bankowym, energetycznym i wydobywczym) wciąż istnieją. Dlatego do inwestycji na warszawskim parkiecie należy podchodzić bardzo selektywnie" – podsumowuje Union Investment.

>>> Czytaj też: Mordor szykuje się na armagedon. Dwa lata koszmaru komunikacyjnego?