"Rosja ignoruje normy międzynarodowego postępowania i łamie międzynarodowe zasady. To jest wyzwanie i zagrożenie dla nas wszystkich" - powiedział szef brytyjskiej dyplomacji na konferencji prasowej w Tibilisi, pytany, czy jego zdaniem Rosja nadal zagraża państwom regionu takim jak Gruzja i kraje bałtyckie.

Hammond ocenił, że Rosja powinna zacząć odgrywać konstruktywną rolę w światowej polityce i przestrzegać przyjętych zasad. Zauważył, że zarówno Wielkiej Brytanii, jak i Rosji zależy na pokonaniu dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie w Syrii i Iraku.

"Zasady muszą być przestrzegane, jeśli mamy działać razem" - podkreślił.

Brytyjski minister, znany - jak przypomina Reuters - z krytycznych wypowiedzi wobec Rosji, w Gruzji ma się spotkać z premierem Giorgim Kwirikaszwilim oraz odwiedzić rozbudowywany Gazociąg Południowokaukaski (SCP), którego operatorem jest brytyjski koncern BP.

W 2008 roku Rosja i Gruzja stoczyły kilkudniową wojnę, w wyniku której niepodległość ogłosiły separatystyczne regiony Abchazja i Osetia Południowa, zajmujące ok. 20 proc. całego terytorium Gruzji.

>>> Czytaj też: Spada poziom życia Rosjan. Mieszkańcy Kaliningradu znów kupują "u babuszki"