“Nadejście ‘momentu Ubera’ będzie oznaczać raczej likwidację oddziałów bankowych, a nie samych banków” – twierdzą analitycy Citi Global Perspectives & Solution w raporcie „Digital Disruption”, który cytuje Business Insider. Głównym kanałem sprzedaży usług finansowych i komunikacji banków z klientami staną się urządzenia mobilne. To właśnie dlatego, zmniejszy się zapotrzebowanie na oddziały bankowe, a co za tym idzie – także na ich pracowników.

Autorzy raportu szacują, że z powodu rosnącego wpływu technologii na sektor finansowy, do 2025 roku banki mogą zwolnić nawet 30 proc. swoich pracowników. W porównaniu z 2007 rokiem, zatrudnienie w sektorze bankowym w USA ma spaść do tego czasu o 40 proc., a w Europie – o 45 proc.

Proces redukcji zatrudnienia w branży już trwa, ale jego skala jest na razie znacznie mniejsza. Od przedkryzysowego szczytu, pracę w amerykańskich bankach straciło już 13 proc. osób, a w europejskich – 11 proc.

Likwidacja jednych miejsc pracy rodzi jednak szansę na powstanie nowych. „Większa liczba zautomatyzowanych transakcji i większa rola mobilnych kanałów dostępu może doprowadzić do przesunięcia ról personelu ze stanowisk opartych na transakcjach do tych bazujących na doradztwie” – czytamy w raporcie.

>>>  Polecamy: „Bye, bye banks". Banki nie będą nam potrzebne?