"Te wydarzenia mogą pogorszyć atrakcyjność Polski dla inwestorów zagranicznych, co jest zdarzeniem negatywnym dla ratingu" - czytamy w komunikacie.

Agencja przypomina, że kryzys konstytucyjny w Polsce rozpoczął się, gdy poprzedni rząd przyjął w czerwcu 2015 r. nowelę ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (która weszła w życie w sierpniu 2015 r.). Ustawa ta umożliwiła parlamentowi wybranie (przed wyborami w październiku 2015 r.) następców wszystkich członków Trybunału, których kadencja kończyła się w 2015 r., w tym także tych, których kadencja kończyła się po październikowych wyborach.

"Po dojściu do władzy w listopadzie 2015 r., nowy rząd stopniowo zmieniał ustawę. Zaczął od wymiany pięciu sędziów wybranych przez poprzedni parlament" - czytamy dalej.

Ostatni akt batalii miał miejsce na początku marca, kiedy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował większość zapisów nowelizacji ustawy o TK przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS) z grudnia ub.r. za niezgodne z konstytucją.

TK uznał za niezgodne z zapisami w Konstytucji m.in. zapis o możliwości odwołania sędziego TK przez Sejm, brak vacatio legis, pełny skład orzekający Trybunału wynoszący 13 sędziów, a także wymóg większości 2/3 głosów niezbędny do wydania wyroku w pełnym składzie. Trybunał zakwestionował także nakaz rozpatrywania wniosków przez TK według kolejności wpływu, wydłużenie terminów rozpatrywania spraw przez TK, jak również uchylenie przepisów ws. stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu prezesa oraz uchylenie przepisów o zgłaszaniu kandydatów na sędziów TK.

Sędziowie TK uznali także, że nowela uniemożliwiła Trybunałowi "rzetelne i sprawne działanie" i ingerowała w jego niezależność. Jednocześnie Trybunał odrzucił zarzut, że rozstrzygał we własnej sprawie, bo nie ma innego organu, który by to zbadał. Sędzia Stanisław Biernat podczas uzasadnienia wyroku podkreślał, że "przedmiot badania nie może być podstawą orzekania" .

Natomiast Trybunał nie uznał za niekonstytucyjny tryb uchwalenia noweli oraz uznał, że jest ona zgodna z art. 186 Konstytucji. Zdania odrębne do wyroku TK złożyli sędziowie: Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski, którzy zostali wybrani przez obecny Sejm.

Premier Beata Szydło odmówiła publikacji tego orzeczenia, tłumacząc, że zostało ono podjęte niezgodnie z przepisami nowelizacji, której to orzeczenie miało dotyczyć. Według niej, Trybunał powinien najpierw zastosować się do nowego prawa, a dopiero potem je oceniać.

>>> Czytaj też: Polskie wątki w "Panama Papers". Jest reakcja władz