Nie żyje Zyta Gilowska, b. wicepremier i minister finansów w rządzie PiS i była członkini RPP. Jej pogrzeb odbędzie się w sobotę w Świdniku o godz. 12 - poinformował we wtorek PAP Adam Pęzioł były wiceminister finansów z czasów, gdy Gilowska kierowała resortem.

"Odeszła Zyta Gilowska, jedna z najbardziej wyrazistych postaci polskiej polityki. Smutny dzień" - głosi wpis na prywatnym profilu Donalda Tuska.

Zyta Gilowska urodziła się 7 lipca 1949 r. w Nowym Mieście Lubawskim.vUkończyła Instytut Nauk Ekonomicznych w zakresie ekonometrii na Uniwersytecie Warszawskim. W 1981 roku obroniła pracę doktorską w Zakładzie Statystyki i Ekonometrii na Wydziale Ekonomii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Na tym samym wydziale w 1986 roku uzyskała stopień doktora habilitowanego.

Do czasu uzyskania tytułu naukowego profesora nauk ekonomicznych w 1999 roku, wykładała w Krajowej Szkole Administracji Publicznej (1991-1996) oraz w Europejskim Instytucie Rozwoju Regionalnego i Lokalnego UW (1996-2000). Przewód w sprawie tytułu profesorskiego został przeprowadzony przez Wydział Nauk Ekonomicznych UW. Postanowieniem Prezydenta RP z 16 sierpnia 1999 Gilowska otrzymała tytuł profesora.

Zyta Gilowska wykładała na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz była członkinią Komitetu Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk. Współpracowała z Instytutem Badań nad Gospodarką Rynkową, Instytutem Spraw Publicznych oraz Biurem Analiz Sejmowych Sejmu RP.

Zyta Gilowska była posłanką na Sejm RP IV i VI kadencji (2001-2005 oraz 2007-2008). W wyborach w 2001 roku startowała z list PO z okręgu lubelskiego, uzyskując 11 284 głosów. W Sejmie IV kadencji pełniła funkcję wiceprzewodniczącej Komisji Finansów Publicznych. 21 maja 2005 Zyta Gilowska została wiceprzewodniczącą Platformy Obywatelskiej. W związku z oskarżeniami o nepotyzm, ostatecznie wystąpiła z PO.

W wyborach w 2007 roku startowała z list Prawa i Sprawiedliwości, uzyskując w okręgu poznańskim 54 307 głosów. W rządzie Kazimierza Marcinkiewicza Zyta Gilowska pełniła funkcję wicepremiera ds. gospodarczych, w rządzie Jarosława Kaczyńskiego była ministrem finansów.

16 lutego 2010 r. prezydent Lech Kaczyński powołał Gilowską w skład Rady Polityki Pieniężnej. 

4 października 2013 prezydent Bronisław Komorowski, w związku ze zrzeczeniem się przez Zytę Gilowską funkcji członka RPP, odwołał ją z tego stanowiska.

"Żelazna Dama" polskich finansów i polityki

Zyta Gilowska była polską Margaret Thatcher, "Żelazną Damą" polskich finansów i polskiej polityki - wspomina b. premier Kazimierz Marcinkiewicz; w jego gabinecie Gilowska była ministrem finansów. Była osobą bardzo twardą, a jednocześnie kobiecą - podkreślił.

"Polska traci wybitną osobistość. Zyta Gilowska była dobrym ekonomistą, dobrym politykiem, łączyła te dwie cechy ze sobą, co nie jest powszechne. Była osobą bardzo twardą, a jednocześnie kobiecą. Twardą, bo dążyła do swoich celów w sposób bardzo bezpośredni" - powiedział we wtorek PAP Marcinkiewicz.

"Jestem dumny, że dołączyła do mojego rządu, że odbiła piętno na nas wszystkich i co rząd potrafił zrobić. Współpracowaliśmy bardzo blisko, spieraliśmy się wielokrotnie, właściwie codziennie o różne ważne dla Polski sprawy. Oboje wiedzieliśmy, że nasz cel jest ten sam, że próbujemy znaleźć kompromis dobry dla Polski" - dodał b. premier.

Marcinkiewicz powiedział, że w pracach jego rządu Gilowska za niewystarczające uważała zmniejszenie podatków od osób fizycznych, chciała też m.in. zmniejszenia składek chorobowych. "Uważała, że klin podatkowy jest za duży i ogranicza naszą przedsiębiorczość. Spieraliśmy się w tej sprawie wiele godzin i dni. Gilowska zwracała na to uwagę i jest jednym z nielicznych ekonomistów, którzy na to zwracali uwagę" - zaznaczył.

Podkreślił, że Gilowska razem z Grażyną Gęsicką, ówczesną minister rozwoju regionalnego wprowadziły sprawny mechanizm wydawania i rozliczania środków europejskich w Polsce.

"Nazywam Zytę Gilowską polską Margaret Thatcher, Żelazną Damą polskich finansów i polskiej polityki. Była wyjątkowym, bardzo dobrym człowiekiem. Szkoda, że tak szybko odeszła" - powiedział Marcinkiewicz.