W zeszły piątek poseł Andrzej Abramowicz (PiS) zapowiedział w rozmowie z PAP, że w ciągu 2 tygodni powstaną nowe założenia do projektu ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej. Mają one trafić do konsultacji w dwóch wersjach - popieranej przez posłów z Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego oraz firmowanej przez MF.

Abramowicz, który kieruje parlamentarnym Zespołem na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego powiedział PAP, że koordynowanie prac nad projektem w resorcie finansów przejął nowy wiceminister Wiesław Janczyk, jednocześnie poseł PiS.

Według Abramowicza projekty będą się różnić m.in. tym, że w wersji poselskiej będzie jedna stawka podatku (0,9 proc.), a kwota wolna w wysokości 200 mln zł. Nie będzie też odmiennych stawek w weekendy.

Druga wersja będzie dopuszczać progresję i będzie zbliżona do dotychczasowej propozycji MF z 2 lutego br. Zakładała ona, że podatek miał mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł. Stawka 1,3 proc. miała być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w tym miesiącu. Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu). Kwota wolna od podatku miałaby wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln rocznie).

Propozycje te wzbudziły jednak protesty wielu zainteresowanych środowisk, przede wszystkim handlowców. Podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego 18 lutego br. minister finansów Paweł Szałamacha przyznawał, że wersja projektu z 2 lutego jest w trakcie przepracowywania, jest bowiem szereg kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. to, że Komisja Europejska zdecydowanie negatywnie wypowiada się o stawce progresywnej. Mówił też, że wiele głosów wypowiedziało się za podwyższeniem kwoty wolnej powyżej 18 mln rocznie, co uznał za "zrozumiałe". Dodał także, że należy "zważyć" argumenty o zniesieniu oddzielnej stawki weekendowej.

Abramowicz zapowiedział, że w nowych wersjach założeń do projektu "uwzględnione będą postulaty środowiska kupców, np. ten dotyczący sieci franczyzowych".

Premier Beata Szydło mówiła w ubiegłym tygodniu, że dwie propozycje podatku od handlu są już gotowe. Przyznała, że pierwszy projekt zaproponowany przez resort finansów nie był dobrym projektem, spotkał się z dużą krytyką, stąd MF po konsultacjach zmienił założenia.

"Rzecz polega na tym, żebyśmy rzeczywiście, tak jak deklarowaliśmy to w kampanii wyborczej, opodatkowali tych, którzy mają bardzo duże zyski z działalności handlowej, a niewspółmiernie małe podatki płacą tutaj w Polsce. Przede wszystkim chodzi o duże sieci handlowe, które mają swoje centrale poza granicami Polski i płacą w Polsce naprawdę bardzo znikome podatki" - wyjaśniła. Dodała, że jednocześnie wynagrodzenia dla pracowników takich sieci są często bardzo niskie.

"A z drugiej strony chodzi o to, żebyśmy wspierali polski handel i dawali szanse równego konkurowania polskim małym firmom. Takie były nasze założenia, taka była idea tego podatku. W związku z tym po konsultacjach (...) pan minister finansów doszedł do wniosku, że trzeba te założenia w tej chwili zmienić i niebawem ten podatek będzie przyjęty" - zapowiedziała premier.

Wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej ma w 2016 r. przynieść budżetowi 2 mld zł. Ma to być jedno ze źródeł finansowania programu 500 plus.(PAP)