"Dzisiaj wieczorem poznamy minutki Fedu, które będą ważne, ponieważ przekładają się na rynek dolara i odbiór rynków wschodzących. Każdy ton jastrzębi jest negatywnie odbierany, gołębi lepiej, i to może wykreować pewną zmienność, na którą my zareagujemy w dniu jutrzejszym" - powiedział PAP Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ.

"To może przełożyć się na to, jak będziemy się jutro zachowywali przy poziomie 1.900 pkt. Na chwilę obecną jest to nasze najbliższe wsparcie, którego przełamanie kierowałoby uwagę na niższe poziomy, ale jeszcze za wcześnie na twierdzenie, że znajdziemy się poniżej tego poziomu" - dodał.

W środę o godz. 20.00 opublikowany zostanie protokół z marcowego posiedzenia Fed.

W ocenie analityka w środę na GPW kontynuowany był trend z wtorku.

"Dzisiaj mieliśmy kontynuację z dnia wczorajszego i wpisujemy się w tendencję globalną, która wymusza pewną korektę po wcześniejszych spektakularnych wzrostach. Dzisiaj DAX jest w okolicach zera, podobnie było u nas na początku, ale druga część sesji okazała się gorsza. To wszystko jest konsekwencją naszego nieudanego podejścia do poziomu 2.000 pkt. i porażki przy tym poziomie" - powiedział PAP Bugaj.

"Dzisiaj zbliżyliśmy się do istotnego wsparcia, czyli 1.900 pkt. w przypadku WIG 20. Obroty cały czas nie są szczególnie wysokie, co oznacza, że podaż istotnie nie naciska" - dodał.

WIG 20 wzrósł na otwarciu notowań o 0,31 proc. do poziomu 1.939,74 pkt. Później jednak pojawiły się spadki i ostatecznie na zamknięciu indeks blue chipów odnotował 0,74 proc. spadek do poziomu 1.919,59 pkt.