Przeładunek, a następnie transport ropy naftowej poprzez gdański Naftoport do zbiorników pobliskiego Terminala Naftowego odbył się zgodnie z planem i trwał w sumie ok. 19. godzin. „Wszystkie instalacje i aparatura działały bez zarzutu” – poinformował PERN.

„Uruchomienie Terminala Naftowego w Gdańsku to bez wątpienia istotny element, którego celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Zapewni on ciągłość dostaw ropy naftowej dla naszej gospodarki” – podkreślił minister energii Krzysztof Tchórzewski, cytowany w komunikacie spółki.

Budowa gdańskiego Terminala Naftowego PERN rozpoczęła się w kwietniu 2013 r. Inwestycja kosztowała 412 mln zł. Pojemność magazynowa obiektu, który działa jako hub morski, to 375 tys. metrów sześc. przeznaczonych na różne gatunki ropy naftowej.

Prezes PERN Igor Wasilewski podkreślił, że wybudowanie i uruchomienie Terminala Naftowego było dużym wyzwaniem dla spółki. „Przed zarządem PERN stoi jednak obecnie zadanie nie mniej ważne: optymalne wykorzystanie możliwości tego hubu morskiego, aby zapewnił maksymalne przychody dla PERN, a także wymierne korzyści dla Gdańska, Pomorza i Skarbu Państwa” – oświadczył Wasilewski.

Według PERN, gdański Terminal Naftowy zapewni możliwość separacji wielu gatunków ropy z różnych regionów świata, a kumulacja surowca pozwoli kupować taniej większe jego partie. Dzięki uruchomieniu obiektu, jak podkreśliła spółka – na rynku polskim pojawią się też zupełnie nowi dostawcy ropy, natomiast bliskość rafinerii Lotos, Naftoportu i połączenie z siecią rurociągów PERN, transportujących surowiec także do PKN Orlen, „ułatwi działania operacyjne”.

„Terminal otworzy Polskę na nowe możliwości tradingowe surowca. Oprócz stosowanych do tej pory szybkich transakcji zakup – transport - sprzedaż będzie można przeładować surowiec do zbiorników terminala, a po pewnym okresie magazynowania, odsprzedać go dalej z zyskiem do polskiego lub zagranicznego odbiorcy” – podkreślił PERN.

Terminal Naftowy w Gdańsku to pierwszy taki obiekt w Polsce. Jego infrastruktura to m.in. sześć zbiorników o pojemności 62,5 tys. metrów sześc. każdy, pompownie i sieć rurociągów ropy naftowej, a także instalacja przeciwpożarowe z czterema zbiornikami na wodę po 2,5 tys. metrów sześc. oraz oczyszczalnia ścieków. Terminal zlokalizowany jest na terenie objętym Wolnym Obszarem Celnym.

Rozpoczynając budowę gdańskiego Terminalu Naftowego PERN informował, że planuje także drugi etap tej inwestycji, czyli rozbudowę obiektu o kolejne zbiorniki o łącznej pojemności 325 tys. metrów sześc. - tym razem z przeznaczeniem na przeładunek i składowanie paliw, a także produktów chemicznych. Ta część przedsięwzięcia, jak podawała wtedy spółka, miałaby być gotowa do 2018 r. W efekcie łączny koszt całej inwestycji, pierwszy i drugi etap, szacowano wcześniej na ok. 826 mln zł.

PERN to jednoosobowa spółka Skarbu Państwa, strategiczna dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Tłoczy ropę naftową rurociągiem „Przyjaźń” z Rosji - ok. 50 mln ton rocznie - do rafinerii krajowych: PKN Orlen oraz Grupy Lotos, a także dwóch rafinerii w Niemczech: PCK Schwedt i Mider Spergau. W Polsce spółka zarządza siecią ponad 2,6 tys. km rurociągów naftowych i paliwowych oraz bazami magazynowymi o łącznej pojemności ok. 3,5 mln metrów sześc.

Do grupy kapitałowej PERN należy pięć spółek zależnych: Operator Logistyczny Paliw Płynnych, Centrum Diagnostyki Rurociągów i Aparatury, Siarkopol, Petromor i Naftoport.

Zgodnie z przyjętą przez Sejm w lutym nowelizacją ustawy o działach administracji rządowej od 1 lipca pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej ma przejąć uprawnienia Skarbu Państwa wobec PERN, a pod nadzorem Ministerstwa Energii mają znaleźć się spółki paliwowe - oprócz PKN Orlen i Grupy Lotos, także Naftoport oraz Siarkopol.