Taka jest przynajmniej oficjalna wersja. - Przedmiotem prac będzie wypracowanie zmian m.in. w ustawie o transporcie drogowym, które rozwiążą problemy taksówkarzy na rynku przewozu osób, a także zapewnią równe zasady dla wszystkich przedsiębiorców zajmujących się przewozem osób taksówką oraz samochodem osobowym - informuje nas rzeczniczka resortu Elżbieta Kisil.

Zmianami zająć się ma zespół roboczy, w skład którego wejdą przedstawiciele ministerstwa oraz branży taksówkarskiej. Zabraknie tam - przynajmniej na razie - przedstawicieli firm stanowiących tańszą alternatywę dla taksówek, takich jak Uber. 

Zdaniem ekspertów, efektem prac zespołu będzie prawdopodobnie wyrównanie cen na rynku, a więc dociągnięcie dolnych stawek (zdarzają się po 99 gr/km) do tych wyższych, oferowanych przez korporacje taksówkowe (z reguły w okolicach 2 zł). - Eliminując pseudotaksówkarzy, wyeliminujemy też niskie ceny. Wówczas trzeba będzie liczyć na konkurencję między legalnymi firmami. Spowoduje to też wzrost klientów dla Ubera, o ile wskutek tych zmian firma w ogóle ostanie się na naszym rynku - kwituje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Czytaj więcej we wtorkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej"

>>> Polecamy: Uber "pożera Polskę". Poznaliśmy 5 nowych miast, do których trafi