Merkel oświadczyła, że rząd "udziela upoważnienia" do ścigania Boehmermanna. Jak przyznała, w rządzie istniały różnie poglądy na tę kwestię. Zastrzegła, że decyzja rządu nie oznacza "przedwczesnego osądzenia" satyryka.

Ambasada Turcji w Berlinie w nocie werbalnej skierowanej tydzień temu do niemieckiego MSZ zażądała ukarania Boehmermanna, który w swojej autorskiej audycji "Neo Magazin Royal" w niemieckiej telewizji publicznej ZDF odczytał wiersz zawierający liczne epitety pod adresem głowy tureckiego państwa.

Niemiecki kodeks karny przewiduje, że w przypadku wniosku obcego państwa o ściganie obywatela Niemiec z powodu oskarżenia o zniewagę zagranicznego przywódcy zgodę na wdrożenie postępowania przez prokuraturę musi wydać niemiecki rząd.(PAP)