W ocenie FZZ zaproponowane w ministerialnym projekcie zmiany dotyczące m.in. podniesienia progu reprezentatywności organizacji związkowych mogłyby wejść w życie, ale po jakimś czasie, np. po dwóch latach.

Gardias odniosła się w czwartek podczas briefingu dla prasy do zaprezentowanego pod koniec marca projektu, który trafił do konsultacji społecznych. Podała, że po uzgodnieniach w zespole roboczym Rady Dialogu Społecznego konsultacje przedłużono do połowy czerwca, a nie jak wcześniej chciał rząd - do końca kwietnia.

Projekt noweli ma zrealizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2015 r. TK orzekł, że prawo powinno umożliwiać zrzeszanie się w związkach zawodowych nie tylko osobom pracującym na etacie, ale też tym, które pracę świadczą w innej formie, m.in. na podstawie umów cywilno-prawnych lub samozatrudnienia.

Dlatego w projekcie zaproponowano zmianę w słowniczku ustawy - zamiast "pracownik" wprowadza się pojęcie "osoby wykonujące pracę zarobkową", a "pracodawcy" – "podmiot zatrudniający". Podstawowy zapis ustawy miałby teraz brzmieć: "Prawo tworzenia i wstępowania do związków zawodowych przysługuje osobom wykonującym pracę zarobkową".

Za osobę wykonującą pracę zarobkową nowe przepisy uznają nie tylko pracownika zatrudnionego na podstawie Kodeksu pracy, ale też pracującego na innej podstawie - niezależnie od podstawy zatrudnienia. Tak samo będą też traktowani samozatrudnieni, jeśli w ramach ich działalności gospodarczej nie zatrudniają nikogo innego. Resortowy projekt zakłada, że będą to musiały być osoby świadczące pracę nieprzerwanie przez co najmniej pół roku.

Projekt zawiera też kilka szczegółowych rozwiązań, m.in. dotyczące progu reprezentatywności organizacji związkowych. Zakłada też, że związki będą przekazywać co kwartał pracodawcy informację o liczbie członków; osoby należące do kilku związków będą jednak uwzględniane tylko w jednej, wskazanej przez nią organizacji.

Jeśli związek nie przekaże pracodawcy takiej informacji na czas utraci uprawnienia wynikające ze statusu zakładowej organizacji związkowej do czasu wykonania tego obowiązku – zakłada resort w projekcie. Pracodawca będzie miał też prawo wystąpić do inspekcji pracy o ustalenie liczny członków związku. Inspekcja będzie miała siedem dni na wezwanie związku do przekazania takiej informacji, a związek 14 dni na jej podanie.

W przepisach o Państwowej Inspekcji Pracy projekt rozszerza możliwości kontroli PIP również na przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz legalności zatrudnienia w formie "innej pracy zarobkowej".

Według Gardias prawem do zrzeszania się powinny być objęte wszystkie osoby świadczące pracę - niezależnie od formy od pierwszego dnia pracy, a nie dopiero po sześciu miesiącach. W jej ocenie do związków powinni mieć prawo należeć, lub zakładać swoje związki również wolontariusze.

Dopiero po tym, jak do związków wejdą młodzi ludzie, dokona się zmiana pokoleniowa w organizacjach, można rozmawiać o pozostałych zmianach, np. progu reprezentatywności - przekonywała. "Bez młodego pokolenia, cały dorobek ruchu robotniczego pójdzie na marne" - zaznaczyła szefowa FZZ.

W jej ocenie zmiany w ustawie powinny być dokonywane jedynie jeśli wolę takiej zmiany wskażą związki zawodowe. "W każdym innym przypadku jest to ingerencja w niezależność i samorządność związków zawodowych" - uważa Gardias.

Przepisy projektowanej przez resort rodziny i pracy nowelizacji miałby wejść w życie po trzech miesiącach od ogłoszenia.