Musk nie zdradza na razie szczegółów swojego nowego projektu. „Mamy pomysł na pojazd, który nie jest do końca autobusem, ale będzie mógł rozwiązać problem zatłoczonych centrów miast” – powiedział szef Tesli podczas konferencji branży transportowej w Norwegi. „Kluczem są autonomiczne pojazdy. Nie chcę za dużo mówić na ten temat, muszę uważać na słowa” – dodał.

Tesla w ostatnim czasie zaskoczyła rynek ogromną liczbą zamówień na swoje najnowsze elektryczne auto. W kwietniu zarezerwowano 400 tys. samochodów Model 3. Największą zaletą auta jest jego cena - podstawowa wersja modelu ma kosztować 35 tys. dol. (ok. 135 tys. zł). Zdaniem spółki, przystępność cenowa Modelu 3 ma wpłynąć na upowszechnienie się aut elektrycznych na rynku. Samochód ten ma wjechać na ulice dopiero za rok.

Jednocześnie Elon Musk pracuje nad projektem Hyperloop, czyli systemem superszybkich kapsuł transportujących pasażerów między miastami, a należąca do biznesmena Space Exploration Technologies chce organizować wycieczki ludzi na Marsa.

„Zgadzam się z tym, że trzeba walczyć z problemem dużego zagęszczenia ruchu w transporcie miejskim. Rozwiązaniem może być nowy typ pojazdu, który zawiezie ludzi bezpośrednio do celu, a nie tylko na przystanek autobusowy” – mówi Musk.

Musk już wcześniej wspominał, że chciałby zbudować specjalne tunele dla samochodów, by zredukować korki w miastach. Na rynku pojawiają się spekulacje, że Tesla może niebawem uruchomić własny system tzw. car-sharingu, czyli wspólnych przejazdów samochodem, wykorzystując do tego swoją flotę elektrycznych aut.

>>> Polecamy: Tesla – największa rewolucja od czasów internetu. Oto sekret sukcesu firmy Elona Muska