Zamiar nabycia ciężkiej wody od Iranu, o czym doniósł jako pierwszy dziennik "Wall Street Journal", wywołał krytykę ze strony kongresmenów republikańskich.

Ciężka woda (czyli tlenek deuteru, będącego izotopem wodoru) wykorzystywana jest w niektórych rodzajach reaktorów atomowych jako moderator neutronów i zarazem czynnik chłodzący. Paliwem w takich reaktorach bywa zwykle uran naturalny, a nie wzbogacony. Cykl paliwowy w reaktorach na ciężką wodę umożliwia uzyskiwanie z uranu naturalnego drogą jego rozpadu plutonu czyli materiału rozszczepialnego do bomb atomowych.

"Oczekujemy, że ciężka woda zostanie dostarczona do USA w najbliższych tygodniach, zmagazynuje się ją najpierw w (nuklearnym) Państwowym Laboratorium Oak Ridge (w stanie Tennessee), a następnie rozsprzeda po stosownych komercyjnych cenach krajowym nabywcom komercyjnym i naukowym" - powiedział rzecznik Departamentu Stanu John Kirby.

Jak poinformowała rzeczniczka odpowiedzialnego w USA za sprawy związane z bronią jądrową ministerstwa energetyki, kupi ono od Iranu 32 tony ciężkiej wody za 8,6 mln dolarów. "Stany Zjednoczone nie będą klientem Iranu na stałe" - podkreśliła rzeczniczka.

Jak zaznaczył Kirby, wypełnianie przez Teheran zawartego w ubiegłym roku z USA i innymi mocarstwami porozumienia oznacza, że ciężka woda została już wywieziona z Iranu, co wyklucza użycie jej do prac nad bronią atomową.

W wydanym oświadczeniu republikański przewodniczący Izby Reprezentantów Paul Ryan wskazał, że zakup ciężkiej wody wydaje się być elementem wysiłków rządzących Demokratów na rzecz łatwiejszej akceptacji porozumienia nuklearnego z Iranem i "bezpośrednio wesprze irański program nuklearny".