Prawie osiem dekad od wynalezienia ropy w Arabii Saudyjskiej następca tronu książę Mohammed bin Salman przedstawił 25 kwietnia nową strategię kraju w dokumencie „Vision for the Kingdom of Saudi Arabia”. Będzie ona obejmowała programy rozwojowe, gospodarcze i społeczne.

- Przejście od gospodarki opartej o ropę do innego jej typu jest trudne – mówi Gregory Gause, profesor Texas A&M University. – Saudyjczycy mówią o tym od dekad, ale nie poczynili wielkich postępów. Mohammed bin Salman otrzymał więc zadanie przeznaczone specjalnie dla niego – dodaje.

Książę będzie musiał przeprowadzić największą restrukturyzację w kraju od 1932 roku. Przeszkodą w jej realizacji będzie opór społeczeństwa przyzwyczajonego do hojności rządu i uzależnienia kraju od cykli energetycznych, które jest mocno zaskoczone szybkim wzrostem znaczenia 30-letniego polityka.

Ważnym elementem planu jest sprzedaż mniej niż 5 proc. państwowej firmy Saudi Aramco oraz stworzenie największego na świecie państwowego funduszu majątkowego. Rząd planuje też restrukturyzację subwencji, wprowadzenie podatku od towarów i usług, energii, słodkich napojów oraz towarów luksusowych. Narodowy Program Transformacji, który ma zostać wdrożony w ciągu 45 dni od momentu zaprezentowania, skupi się na pobudzeniu wzrostu gospodarczego, tworzeniu miejsc pracy, przyciągnięciu inwestorów oraz obarczeniu urzędów większą odpowiedzialnością.

Z badań MFW opublikowanych w 2014 roku wynika, że w przeszłości restrukturyzacja powiodła się w krajach naftowych, które zaczęły wdrażać reformy przed rozpoczęciem gwałtownych obniżek cen surowców. Instytucja sugeruje tym samym, że ambitny saudyjski plan nie ma zbyt dużych szans na powodzenie.

Spadek cen ropy zmusił monarchie z obszaru Zatoki Perskiej do uruchomienia rezerw finansowych, które gromadziły od 2000 roku. Aktywa zagraniczne netto Arabii Saudyjskiej zmniejszyły się w ubiegłym roku o 115 mld dol., a deficyt budżetowy osiągnął 15 proc. produkcji gospodarczej. Saudyjski rząd zwrócił się też w stronę krajowego rynku długu, poza tym planuje międzynarodową sprzedaż obligacji.

>>> Jeśli jest jeden kraj, który wydobywa więcej ropy niż może sprzedać i jest drugi kraj, który musi kupować każdą ilość ropy na rynku, to o porozumienie nie jest trudno. Zobacz tutaj, które to państwa.