W środowisku finansistów Paweł Borys był znany jako człowiek pełen pomysłów. Nie dalej jak kilka tygodni temu napisał tekst o odpowiedzialnej bankowości 4.0, w którym wskazywał zagrożenia czyhające na sektor bankowy i wskazał kilkanaście propozycji zmian w naszych bankach zmierzających do tego, by „zapewnić odpowiedzialny i stabilny rozwój polskiej bankowości z korzyścią dla wszystkich grup interesariuszy, tworząc zrównoważoną agendę bankowości 2020+”. Wśród nich było np. zaangażowanie banków w realizację projektów związanych z e-administracją, polski standard płatności, obsługa finansowa samorządów, dostępne usługi finansowe dla małych i średnich firm czy odpowiedzialne finansowanie efektywnych przedsiębiorstw.

Teraz będzie miał możliwość realizacji tych pomysłów: od 1 maja zostanie prezesem Polskiego Funduszu Rozwoju – wehikułu, którego uruchomienie zapowiedział podczas prezentacji swojego planu odpowiedzialnego rozwoju wicepremier Mateusz Morawiecki. PFR ma być jednym ze sposobów na znalezienie finansowania dla inwestycji krajowych przedsiębiorstw. Morawiecki oceniał, że potencjał funduszu wyniesie 75–120 mld zł.

Bazą dla powstania funduszu jest spółka Polskie Inwestycje Rozwojowe (została już przekształcona w PFR). Była ona rozwojowym pomysłem poprzedniego rządu, jednak w ciągu kilku lat działania nie przyniosła oczekiwanych efektów. Teraz ma być inaczej. PFR ma się stać bankiem rozwojowym. Takim jak np. niemiecki Kreditanstalt für Wiederaufbau, mający aktywa rzędu pół biliona euro i roczny wolumen finansowania przekraczający 70 mld euro. Swoje banki rozwoju mają też Włochy, Francja, Brazylia czy Węgry.

Z zapowiedzi Morawieckiego wynikało, że w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju zintegrowana zostanie działalność kilku państwowych instytucji, których zadaniem jest wspieranie rozwoju gospodarczego. Mowa o Banku Gospodarstwa Krajowego, Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Agencji Rozwoju Przemysłu czy Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. W efekcie powstanie instytucja, która pomoże w zdobywaniu środków na inwestycje infrastrukturalne i rozwojowe, w finansowaniu sektora małych i średnich przedsiębiorstw, a także we wsparciu eksportu.

– Jestem przekonany, że wybrany prezes Polskiego Funduszu Rozwoju jako doświadczony menedżer i kompetentny ekonomista zagwarantuje sprawne wdrożenie nowej zintegrowanej struktury instytucji wspierających polską gospodarkę, zgodnie z rządowym planem odpowiedzialnego rozwoju – mówił, cytowany w komunikacie PFR, wicepremier Mateusz Morawiecki.

Paweł Borys zaczynał pracę jako główny ekonomista w grupie Erste Bank w Polsce. Potem zarządzał funduszami, a także był szefem inwestycji w ramach funduszy inwestycyjnych w grupie Deutsche Banku. Gdy objął stanowisko prezesa AKJ Investment TFI, specjalizował się w inwestycjach na rynku private equity i venture capital. Stamtąd przeszedł do PKO BP, gdzie uczestniczył m.in. w przygotowywaniu strategii tego największego polskiego banku. 

>>> Czytaj też: Powstał Polski Fundusz Rozwoju. "To ważny projekt dla rozwoju społeczno-gospodarczego Polski"