Zniżka notowań ropy naftowej to scenariusz uzasadniony fundamentalnie



Warszawa, 10.05.2016 (ISBnews/ Superfund TFI) - Wczorajsza sesja na rynku ropy naftowej była wyjątkowo nerwowa. Notowania tego surowca rozpoczęły bieżący tydzień od zwyżki, jednak strona popytowa była silna tylko w pierwszej połowie poniedziałkowej sesji. Później notowania tego surowca, zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych, skierowały się w dół: ceny ropy Brent oraz West Texas Intermediate zeszły dynamicznie poniżej 44 USD za baryłkę.

Zniżka notowań ropy naftowej to obecnie scenariusz uzasadniony fundamentalnie. Po dużym wzroście cen tego surowca w miesiącach luty-kwiecień, odreagowanie jest prawdopodobne, zważywszy na utrzymującą się nadwyżkę na rynku ropy naftowej na świecie. Jednak pewnym zaburzeniem dla tego scenariusza są informacje dotyczące spadku produkcji ropy naftowej w różnych krajach świata: Stanach Zjednoczonych, Libii, w niektórych państwach Dalekiego Wschodu, a także - co jest obecnie najszerzej komentowane - w Kanadzie.

Kanada wciąż zmaga się z rozległymi pożarami, które miały swój początek w rejonie miasta Fort McMurray, ewakuowanego w całości ze względu na stan klęski żywiołowej. W jego okolicy znajdują się piaski roponośne, z których wydobycie ropy zostało wstrzymane - i ta informacja sprzyjała stronie popytowej na rynku ropy w minionym tygodniu. Szacunki pokazują, że wstrzymane zostało wydobycie około miliona baryłek ropy dziennie, co stanowi około jedną trzecią całkowitej produkcji ropy w Kanadzie. Na wstrzymanie lub ograniczenie działalności operacyjnej zdecydowało się 11 spółek wydobywających ropę oraz trzech operatorów ropociągów.

Według najnowszych doniesień z Kanady, pożary oddalają się od miejsc wydobycia ropy naftowej, co nie pozostaje bez znaczenia dla produkcji tego surowca. Jednak przedstawiciele firm wydobywczych zaznaczają, że ponowne uruchomienie wydobycia i doprowadzenie infrastruktury do stanu sprzed pożarów może potrwać co najmniej kilka tygodni. Do tego czasu dostawy ropy naftowej z Kanady mogą być utrudnione.

Paweł Grubiak - prezes zarządu, doradca inwestycyjny w Superfund TFI

(ISBnews/ Superfund TFI)