Szefowa MFW wystąpiła na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji corocznego przeglądu brytyjskiej gospodarki. Zaledwie dzień wcześniej podobne obawy wyraził gubernator Banku Anglii Mark Carney.

Z sondażu ComRes wynika, że Carney i Lagarde zajmują wysokie stanowiska w rankingu osób, których opinia jest uznawana przez Brytjczyków za kluczową. Carney jest pierwszy (63 proc.), wyprzedzając nawet królową Elżbietę II (49 proc.), a MFW - jako instytucja - trzeci (48 proc.), zostawiając w tyle m.in. niemiecką kanclerz Angelę Merkel (34 proc.) i prezydenta USA Baracka Obamę (30 proc.).

"Wiem, że dla wielu z was to sprawa wewnętrzna, ale to jest także kwestia międzynarodowa. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy nie było kraju, w którym nie byłabym pytana o konsekwencje gospodarcze związane z ewentualnym Brexitem" - mówiła Lagarde.

W raporcie podsumowującym sytuację gospodarczą Wielkiej Brytanii MFW określił decyzję, która zapadnie w referendum, jako "historyczną", zaznaczając, że głosowanie wiąże się z "wyjątkowym ryzykiem i niepewnością".

"Głosowanie za wyjściem ze Wspólnoty wywołałoby niepewność w sprawie brytyjskich długoterminowych relacji z Unią Europejską i resztą świata" - ostrzegli autorzy dokumentu. "Długofalowe efekty byłyby prawdopodobnie negatywne i znaczące" - ocenili, dodając, że pod znakiem zapytania stanęłaby pozycja Londynu jako globalnego centrum finansowego z racji utraty "wspólnego unijnego paszportu".

W przypadku Brexitu "rynki mogą się spodziewać istotnych skutków ekonomicznych, związanych z mocnymi spadkami w cenach akcji i nieruchomości, wyższych kosztów pożyczek dla gospodarstw domowych i firm, a nawet nagłego zatrzymania inwestycji w kluczowych sektorach, m.in. w komercyjnym zarządzaniu nieruchomościami i finansach" - zaznaczono w raporcie.

Podczas wystąpienia w Londynie Lagarde zapowiedziała, że MFW planuje publikację bardziej szczegółowego raportu około 16 czerwca, zaledwie na kilka dni przed decydującym głosowaniem. Referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej odbędzie się za mniej niż sześć tygodni - w czwartek 23 czerwca.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

jakr/ akl/ ap/