"Nie ma na razie ostatecznego rozwiązania. Nie wiem, jak miałaby taka pomoc zadłużonym w walutach obcych wyglądać. Wierzę, że dojdzie do kompromisu, który będzie uwzględniał potrzebę zachowania stabilności systemu bankowego. Najlepiej, jeśli przyjęte rozwiązanie będzie rozłożone w czasie i przede wszystkim będzie zakładać, że ani Skarb Państwa, ani NBP nie będą stroną tego porozumienia. Moim zdaniem, banki powinny z każdym klientem prowadzić rozmowy i szukać najlepszego rozwiązania" - powiedział Gatnar w wywiadzie dla "Interii".

"Nie widzę takiej możliwości (zaangażowania się NBP w rozwiązanie tematu kredytów frankowych - PAP) i uważam, że to nie byłoby dobre. Jestem za tym, żeby rozwiązanie polegało na porozumieniu stron, które zawierały umowę kredytową" - dodał.

Członek RPP wskazał także, że Polska znajduje się na ścieżce zrównoważonego, stabilnego wzrostu, stąd agencja Moody's nie miała żadnych, ekonomicznych przesłanek dla obniżki ratingu Polski i jego utrzymanie było decyzją "całkowicie naturalną".

"Odczyt wstępny PKB, wskazujący na wzrost 3 proc. w pierwszym kwartale jest oczywiście gorszy niż ten z czwartego kwartału 2015 r., ale sądzę, że będzie on wyższy w sytuacji, gdy nie będziemy już mówić o publikacji flash, a o rzeczywistym, ostatecznym wyniku. Co jednak ważne, ten poziom jest dwukrotnie wyższy niż w strefie euro i w Stanach Zjednoczonych" - powiedział.(PAP)