Podtrzymał też, że nie będzie zmian w stawkach podatku VAT w przyszłym roku.  "To jest rok 2018. Łatwo jest przygotować odpowiednie ustawy, ale najtrudniej okazuje się później zmienić system informatyczny, który byłby do tego dostosowany. Na przykład ZUS potrzebuje minimum 9 miesięcy, żeby ten system zmienić. To dotyczy jednolitej stawki podatku, czy także wieku emerytalnego" - powiedział Kowalczyk w wywiadzie dla radia RMF FM, odpowiadając na pytanie, kiedy nowy podatek mógłby wejść w życie.

Według niego, deklaracja o podniesieniu kwoty wolnej od podatku zostanie skonsumowana w jednolitym podatku. "To, co jest dotychczasowym PIT-em nie będzie do 8 tys. naliczane" - dodał. 

>>> Czytaj też: Podatek handlowy: liniowy czy progresywny? Ważą się losy nowej daniny

Kowalczyk podkreślił, że zmiany dotyczące obniżenia wielu emerytalnego rząd chce uchwalić w tym roku. "Na wejście w życie potrzeba co najmniej 9 miesięcy, bo ZUS tyle chce czasu na modyfikację systemu, więc to będzie rok 2017 lub styczeń 2018" - dodał Kowalczyk.

Jego zdaniem, budżet jest w stanie to wytrzymać, w innym razie "byśmy tego nie robili". Odnosząc się do kosztów tej zmiany dla budżetu państwa, powiedział: "Maksymalne koszty (obniżenia wieku emerytalnego) zaczynają się od 3,5 mld zł, później stopniowo rosną, a po kilku latach gdzieś po około 10 latach sięgają 12 mld zł. I potem zaczynają spadać". 

Kowalczyk nie wyklucza także wprowadzenia podatku obrotowego dla firm, który mógłby zastąpić obecny CIT. "Można to rozważyć. Taką pierwszą próbą nawet będzie już podatek quasi-obrotowy jako zaliczka na CIT. Zapisaliśmy to w ustawie o wspieraniu przemysłu okrętowego. Jak będzie sensowne, to może warto to rozszerzyć" - dodał. 

Jednocześnie podkreślił, że jest to bardzo ogólny pomysł i nie należy go odrzucać. "Chociaż nie mamy w tym względzie doświadczeń, ale taki zapis w tej ustawie jest" - dodał. 

Według niego, jest możliwe, że dług publiczny w stosunku do PKB przestanie rosnąć. "Moim marzeniem jest to, żeby przestał rosnąć w stosunku do PKB. Nominalnie to pewnie się nie uda przez tę kadencję, ale jeśli zatrzymamy przyrost długu publicznego w stosunku do PKB pod koniec kadencji, to będzie to naszym sukcesem" - powiedział Kowalczyk. 

Dodał, że taki spadek nastąpił w 2007 roku za rządów PiS, gdy dynamika wzrostu PKB wyniosła ok. 7%.

Minister uważa, że są jeszcze możliwe oszczędności do wprowadzenia np. w administracji. "Myślę, że kilka miliardów jest, może nie w jednym roku, ale w jakimś etapie tak. Myślę, że są również oszczędności, jeśli chodzi generalnie o system ochrony zdrowia. On jest teraz niewydajny - powiedział szef KSRM. 

Poinformował też, że prace nad 15-proc. podatkiem CIT trwają. "Już prace trwają i jest też deklaracja, że w ciągu kilku tygodni trafi to na Komitet Stały i do rządu" - dodał.

Na pytanie, czy stawki podatku VAT zostaną zmienione, odpowiedział: "Na przyszły rok nie planujemy specjalnie zmian, jeśli chodzi o stawki VAT".  

>>> Czytaj też: Ekspert o klauzuli obejścia prawa podatkowego: taka regulacja jest jak broń palna