"Były i obecny rząd, a także prezydent nie byli wystarczająco zdeterminowani, by zrealizować reformy. Próbowali budować równowagę, ale nie byli niestety gotowi na radykalne zmiany. Przyszły rok będzie wyzwaniem dla nowego pokolenia, dla nowej siły politycznej, żeby wejść do profesjonalnej polityki, a nie tylko działać na ulicach. Nie tylko poprzez obecność kilku członków w parlamencie, ale szeroko. Czekam na efekty. Myślę, że w przyszłym roku odbędą się na Ukrainie wybory przedterminowe - latem lub jesienią. To będzie w pewnym sensie efekt Majdanu" - powiedział PAP Nayyem, działacz Majdanu, który w 2014 r. uzyskał mandat deputowanego z ramienia Bloku Petra Poroszenki.

Nayyem podkreśla, że to, co udało się osiągnąć na Ukrainie w ciągu ostatnich dwóch lat, to bardzo szeroki pakiet antykorupcyjnych regulacji prawnych. "To niezwykle istotne. Ustanowiliśmy szereg instytucji.(...)Zreformowaliśmy egzekwowanie prawa, ale ciągle mamy problemy z reformą sądownictwa. Sądy są głównym problemem dla biznesu, społeczeństwa obywatelskiego i ludzi. Oni potrzebują sprawiedliwości. Ciągle jednak nie zrealizowaliśmy w pełni tych planów, które założyliśmy sobie na Majdanie" - zaznaczył.

Nayyem: na Ukrainie możliwe przedterminowe wybory, władzom zabrakło determinacji do reform

więcej
Wideo

W połowie kwietnia ukraiński parlament zatwierdził skład nowego rządu, na czele którego stanął premier Wołodymyr Hrojsman, zarekomendowany przez prezydenta Petra Poroszenkę. Również w kwietniu Poroszenko mianował Leszka Balcerowicza swoim przedstawicielem w rządzie Hrojsmana. Powołano też wspólną prezydencko-rządową grupę doradców ds. reform na Ukrainie, której Polak będzie współprzewodniczącym.

>>> Czytaj też: Rosja zabierze Ukrainie pieniądze od MFW?

Balcerowicz wskazał, że w celu rozwoju gospodarczego Ukraina powinna przede wszystkim: wyeliminować monopole i przywileje oligarchów, polepszyć warunki działalności małego i średniego biznesu, wzmocnić konkurencję, przeprowadzić głębszą deregulację, a przede wszystkim przyspieszyć walkę z korupcją. "Na Ukrainie zaczyna się wzrost gospodarczy, który będzie kontynuowany, jeśli będą reformy popierane przez rząd, lecz przede wszystkim przez parlament" - mówił były polski wicepremier, minister finansów i były szef NBP.

Wielu obserwatorów wskazuje, że Ukraina w niewystarczający sposób walczy z korupcją. Według zaprezentowanego pod koniec marca sondażu ponad 70 proc. przedstawicieli tamtejszych i zagranicznych firm nie widziało żadnych postępów w tej sprawie. W marcu Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła rezygnację Wiktora Szokina ze stanowiska prokuratora generalnego. Był on krytykowany za hamowanie reform i obronę podejrzewanych o korupcję prokuratorów.

Na początku kwietnia Bank Światowy potwierdził prognozę tegorocznego wzrostu PKB Ukrainy o 1 procent. Według BŚ w przyszłym roku ukraińska gospodarka ma wzrosnąć o 2 proc.

>>> Polecamy: Ukraińska gospodarka wzrośnie po raz pierwszy od 2 lat?