Analitycy Goldmana opracowali model, za pomoc którego można oszacować prawdopodobieństwo wygranej drużyn piłkarskich w Euro 2016. W tym celu przeanalizowali wyniki 4 719 międzynarodowych meczów rozgrywanych od 1958 roku oraz wyniki rankingu ELO, który określa moc reprezentacji narodowych w piłce nożnej. Z szacunków ekonomistów wynika, że największe szanse na zwycięstwo turnieju ma jego gospodarz. Ostatni raz Francja zajęła pierwsze miejsce podczas mistrzostw Europy w 2000 roku.

>>> Czytaj też: Korupcja i niewolnictwo. Petrodolary płyną do europejskiego futbolu

Według prognoz Goldmana, Francja ma 23 proc. szans na wygraną w Euro 2016 i zajmuje pierwsze miejsce na liście najbardziej prawdopodobnych kandydatów do tytułu mistrza Europy. Na drugiej pozycji plasują się Niemcy (20 proc.), a na trzecim Hiszpania (14 proc.). Dalej w rankingu znajdziemy Wielką Brytanię (11 proc.), Portugalię (8 proc.) i Belgię (7 proc.). Polska ma niewiele ponad 1 proc. szans na zwycięstwo. Na samym dole zestawienia plasują się Irlandia Północna, Walia (mimo posiadania w narodowej drużynie grającego w Realu Madryt Garetha Bale’a, najdroższego piłkarza na świecie) i Albania. Szanse tych państw są praktycznie zerowe.

Bloomberg przestrzega jednak przed zbyt poważnym braniem do siebie prognoz Goldmana i obstawianiem wyników u bukmacherów. Dowodem na nieprzewidywalność piłki nożnej były wyniki Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2014 roku, podczas których Goldman korzystał z podobnego modelu. Analitycy oszacowali wówczas, że prawdopodobieństwo wygranej Brazylii wynosiło aż 48 proc. Jak się okazało, Brazylia już w półfinałach została zmiażdżona przez Niemcy 7:1. System Goldmana nie przewidział też odpadnięcia Hiszpanii i Włoch już w fazie grupowej.