Czaputowicz i Jaskiernia byli wśród gości wtorkowej konferencji "Suwerenność państwa członkowskiego Unii Europejskiej" zorganizowanej m.in. przez Instytut Europeistyki UW, Instytut Politologii UKSW oraz Polskie Towarzystwo Studiów Europejskich. Panel, w którym uczestniczyli, dotyczył kwestii suwerenności państw UE.

W debacie pojawił się temat Komisji Weneckiej - organu doradczego Rady Europy - która, na wniosek ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, wydała opinię w sprawie zmian w prawie dot. Trybunału Konstytucyjnego. Od stycznia w kontekście zmian dot. TK procedurę ochrony praworządności prowadzi wobec Polski Komisja Europejska. Jeszcze przed publikacją opinii Komisji Weneckiej rzeczniczka KE Mina Andreewa stwierdziła, że KE blisko współpracuje z Komisją Wenecką i oczekuje na jej opinię.

Konkluzją przyjętej 11 marca opinii KW jest to, że "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. W opinii mowa jest o tym, że "zarówno poprzednia, jak i obecna większość w polskim parlamencie podjęły niekonstytucyjne działania".

Prof. Czaputowicz ocenił, że podstawowym problemem w kontekście suwerenności państwa członkowskiego UE jest w tym wypadku wybór nadrzędnego porządku prawnego, który będzie wyznacznikiem dla rozwiązania problemu z TK. "Co my uznamy za właściwsze? Czy jednak Polacy będą opowiadać się za tym, że konstytucja jest nadrzędna (...) czy też (będą) przyjmować sugestie organu międzynarodowego, doradczego?" - pytał.

Według Czaputowicza rządy prawa i demokracja, to "kwestie, które powinny być - poza dyskusją - przestrzegane", jednak problemem jest - według niego - interpretacja tego, czy istotnie dochodzi obecnie do łamania prawa w Polsce. Jednocześnie stwierdził, że TK to ważny organ w Polsce, który powinien być sprawny i spełniać swoje funkcje. Jednak obecnie - ocenił - TK nie pełni swojej właściwej funkcji.

Czaputowicz ocenił również, że "Komisja Wenecka nie stanęła na wysokości zadania, bowiem oceniając sytuację w Polsce, nie porównała sytuacji Trybunału Konstytucyjnego ze stanem prawnym". Według niego, gdyby KW zanalizowała stan prawny, polską konstytucję, ustawę o TK z czerwca 2015 r. na mocy, której Sejm poprzedniej kadencji dokonał wyboru pięciu nowych sędziów TK, "pewnie nabrałaby wątpliwości".

W grudniu ub.r. TK zbadawszy tę ustawę uznał, że niekonstytucyjne są przepisy, które pozwoliły poprzedniemu Sejmowi na wybór również dwóch sędziów w miejsce tych, których kadencja w Trybunale kończyła się już w następnej kadencji parlamentarnej. Trzech sędziów, którzy zastąpić mieli tych, których kadencja kończyła się w poprzedniej kadencji parlamentarnej, zostało - według TK - wybranych zgodnie z konstytucją.

W opinii Komisji Weneckiej - mówił Czaputowicz - są "pewne rekomendacje m.in. uznania trójki sędziów, wybranych przez poprzedni Sejm", którzy - według niego - zostali wybrani sprzecznie z polską konstytucją. "To są zalecenia sprzeczne z polskim porządkiem prawnym, z konstytucją" - powiedział Czaputowicz. Jego zdaniem TK "w pewnym sensie naruszył polską konstytucję", w związku z tym również zalecenia KW są - według niego - sprzeczne z polskim porządkiem prawnym i polską konstytucją.

Z kolei Jaskiernia ocenił, że obecna dyskusja o suwerenności Polski w kontekście zaleceń KW jest pokłosiem faktu, że "część środowisk w Polsce w ogóle nie wiedziała, że istnieje Komisja Wenecka".

"Świadomość wspólnoty demokratycznych wartości jest stosunkowo słabo zakorzeniona w naszym społeczeństwie, co powoduje, że ludzie i środowiska polityczne z pewną irytacją podchodzą do sytuacji, kiedy organizacja międzynarodowa próbuje egzekwować te wartości demokratyczne, które reprezentuje, ponieważ jest pewne zaskoczenie" - powiedział b. minister sprawiedliwości.

To zaskoczenie wynika - według Jaskierni - z tego, że Polska nie doświadczyła wcześniej procedury monitoringowej KW, związanej z badaniem stanu demokracji w państwie. "Myśmy nie znali tego mechanizmu, on się dopiero pojawił przy okazji sprawy TK, ostatnio również ustawy o policji, w związku z tym rodzą się pytania w sensie charakteru prawnego, zobowiązań i ewentualnych sankcji" - dodał.

Komisja Wenecka przyjęła również 10 czerwca z około 20 poprawkami opinię na temat ustawy o policji w Polsce. Według Komisji uprawnienia do inwigilacji są w Polsce "zbyt szerokie".

Jaskiernia zaznaczył również, że jego zdaniem siła KW tkwi w obszarze politycznym, ponieważ Komisja ta "jest unikatowym organem w skali światowej, który kreuje, przesądza i upowszechnia standardy demokratyczne".

Jaskiernia uważa także, że spór o ewentualną nadmierną ingerencję UE w kształt ustroju politycznego Polski, to skutek braku świadomości (mimo pozytywnego wyniku referendum akcesyjnego) zobowiązań, które podejmują państwa w momencie przystąpienia do UE.

"Często społeczeństwa nie uświadamiają sobie, co oznacza członkostwo w organizacji międzynarodowej i to napięcie, które obecnie obserwujemy jest między tym, co wynika z litery prawa i co jest dla specjalistów oczywiste, a tym, co postrzegają ludzie, którzy są często zaskoczeni faktem, że z członkostwo w Radzie Europy, która jest mało znana, ale nawet z członkostwa w UE, wynikają określone konsekwencje również w kształcie ustroju politycznego państwa" - stwierdził Jaskiernia.

>>> Czytaj też: Nowy sojusznik Warszawy? Finlandia: Polska jest dla nas najważniejszym partnerem gospodarczym w regionie