Zabezpieczenie przyszłości finansowej dzieciom nie jest jeszcze w Polsce zbyt popularne. Poprzedni ustrój finansowy gwarantował Polakom darmowe wykształcenie, prawie pewną pracę i szansę na mieszkanie. Były to czynniki, które w pewien sposób determinowały zachowania finansowe społeczeństwa. Nie została zbudowana kultura oszczędzania związana z przyszłością potomstwa. W społeczeństwie amerykańskim decyzja o podjęciu przez dziecko studiów wyższych zostaje podjęta przez rodziców wkrótce po narodzinach. Opłaty za uzyskanie wykształcenia są tak wysokie, że rodzice zmuszeni są do odkładania środków finansowych na czesne. W przyszłości uchroni to dziecko przed konieczności poszukiwania źródeł finansowania nauki.

- Nie jesteśmy społeczeństwem nawykłym do oszczędzania, do szanowania pieniądza i wychodzenia z założenia, że „ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka”. Chętnie powołujemy się na historię, opowiadamy o pradziadkach, którym przepadały wielkie majątki, podajemy dużo przykładów, które mają uzasadnić nieduży sens oszczędzania – twierdzi dr Aleksandra Piotrowska, pedagog i psycholog dziecięcy.

Pierwsze pytanie badania przeprowadzonego przez Prudentiala dotyczyło odkładania środków finansowych na przyszłość dzieci. Aż ponad 75 proc. badanych nie odkłada żadnych pieniędzy i jednocześnie tylko 47 proc. planuje takie oszczędzanie. Spośród tych, którzy już to robią (a to zaledwie 25 proc. ankietowanych) 40 proc. wykupiło ubezpieczenie, pozwalające na otrzymanie przez dziecko określonej sumy po uzyskaniu pełnoletności.

źródło: Inne

Dla przyszłości dziecka najważniejsze jest uzyskanie wykształcenia oraz zapewnienie miejsca do mieszkania. Tym samym kierowali się uczestnicy badania.

- Niewielu z nas jest tak dobrze uposażonych, że w każdej chwili może pozwolić sobie na wszystko, pozostaje nam zatem oszczędzanie – stwierdziła Piotrowska.

Ankietowani zostali również poproszeni o wskazanie , co chcą zapewnić swoim dzieciom w przyszłości. Prawie 80 proc. wskazuje na sfinansowanie studiów, rozumiane nie tylko jako konieczną opłatę czesnego, ale również innych kosztów studiowania, czyli wyżywienia, zakwaterowania, transportu, ubrań, książek i pomocy naukowych, co de facto może oznaczać jeszcze większe wydatki. Dodatkowo prawie połowa badanych (48% proc.) zamierza sfinansować dziecku jego pierwszy „własny kąt”.

źródło: Inne

- Prawie 80% z nas jest przeświadczonych, że będziemy mogli opłacić dzieciom studia i dzięki naszej pomocy finansowej uzyskają porządne wykształcenie. Blisko połowa z nas poczuwa się do tego, żeby w przyszłości zapewnić dzieciom własne mieszkanie, a przecież do tego potrzebne są ogromne środki. Natomiast co trzeci Polak jest przeświadczony, że dzieciom trzeba sfinansować wesele. To trzy najczęściej wskazywane przez rodziców cele, na które w przyszłości będą potrzebne pieniądze - wylicza Piotrowska.

- Niewielu z nas potrafi systematyczne, każdego dnia, tygodnia, miesiąca oszczędzać i doprowadzać do odkładania pewnej kwoty pieniędzy. Może warto zatem rozważyć skorzystanie z pomocy z zewnątrz? Produkt finansowy wymagający regularnego odkładania może okazać się dobrym sposobem na zgromadzenie kwot pozwalających na realizację celów naszych dzieci w przyszłości – radzi Piotrowska.

źródło: Inne

Jak dodają niektórzy psycholodzy i pedagodzy, pieniądze są wciąż dla wielu rodziców tematem tabu, a bez budowy kapitału obliczonego na realizację celów i marzeń dziecka w przyszłości trudno będzie wykorzystać mu wiedzę i umiejętności nabywane już teraz, dzięki szkole, zajęciom dodatkowym, czy pasjom i hobby.

Prudential Family Index to projekt badawczy, dotyczący postaw Polaków wobec domowych finansów, oszczędzania oraz edukacji finansowej. Najnowsza edycja badania poświęcona została postawom Polaków wobec finansowej przyszłości ich dzieci. Ankietowanych – reprezentatywną grupę Polaków w wieku 25-45 lat, posiadających przynajmniej jedno dziecko – zapytano, co chcą zapewnić swoim dzieciom w przyszłości i jak widzą tę przyszłość w kontekście finansowania potrzeb swoich pociech.