Chińska firma odkupi 25,1 proc. udziałów od Voith GmbH. W efekcie transakcji Grupa Midea znajdzie się w posiadaniu ponad 30 proc. udziałów w Kuce. Szef niemieckiej firmy Till Reuter dostał gwarancje od Chińczyków, że do 2023 roku utrzymają dotychczasowe miejsca pracy i fabryki.

Perspektywa przejęcia niemieckiego producenta robotów przez Chińczyków wywołała zaniepokojenie w Berlinie. Wicekanclerz i minister gospodarki Niemiec Sigmar Gabriel apelował o znalezienie alternatywnej oferty ze strony jakiejś europejskiej firmy, jednak żadna się nie zgłosiła. Aby uspokoić obawy Berlina, chińska Midea zadeklarowała, że nie będzie negocjowała umowy o dominacji.

Oferta Grupy Midea, największego producenta urządzeń w Chinach, jest otwarta przez 4 tygodnie od czasu jej publikacji 16 czerwca.

Midea zaoferowała 115 euro za każdą akcję Kuki. Chińczycy zobowiązali się, że pomogą niemieckiej firmie osiągnąć cel sprzedażowy do 2020 roku, stosując niemieckie urządzenia na chińskim rynku, dzięki czemu sama Midea uzyska przewagę konkurencyjną w Państwie Środka.

Grupa Midea chce zmienić sposób produkcji swoich urządzeń w kierunku większej robotyzacji. Pozwoli to firmie do 2018 roku na redukcję zatrudnienia o jedną piątą do poziomu 80 tys. pracowników. Chińska firma już dziś ma 100 robotów Kuki w swoich fabrykach. Firma dysponuje wolnymi środkami wysokości 10,7 mld dol., co pozwoliłoby jej na kolejne przejęcia. Midea chce jednak skupić się rozwoju swojej marki na rynkach Europy i Ameryki.

>>> Czytaj też: Stanisław Lem miał rację? To właściciele robotów będą rządzić światem