Podczas corocznego forum w Petersburgu, Putin w rozmowach z Shervinem Pishevarem, przyjacielem Muska, współzałożycielem amerykańskiej spółki Hyperloop One i jednym z pierwszych inwestorów Ubera, zobowiązał się do promowania technologii wykorzystywanej w innowacyjnym środku transportu.

„Prezydent wyraził ogromne zainteresowanie projektem i obiecał wsparcie państwa przy jego wdrażaniu” – poinformował po spotkaniu Dmitrij Pieskow, rzecznik Putina.

Hyperloop One to jedna z co najmniej dwóch firm, które walczą o zrealizowanie futurystycznych marzeń Muska o zrewolucjonizowaniu sposobu transportu ludzi i towarów na świecie. Większa część ze 100 mln dol., jakie do tej pory pozyskała spółka, to pieniądze od rosyjskiego giganta z branży transportowej Zijawudina Magomedowa, do którego należą porty na Dalekim Wschodzie, Morzu Czarnym i Morzu Bałtyckim. Wśród innych inwestorów wymienić można należący do Kremla fundusz Russian Direct Investment Fund (RDIF) i francuskiego operatora kolejowego SNCF.

Hyperloop One przygotowuje już w Rosji i w co najmniej dwóch innych europejskich państwach stadium wykonalności projektu. Podpisał też partnerstwo z czołowymi firmami z branży, w tym z Deutsche Bahn Engineering & Consulting. W maju tego roku nowy środek transportu pomyślnie przeszedł pierwsze testy koncepcyjne przeprowadzone na pustyni w Newadzie. Dzięki napędowi magnetycznemu, inżynierom udało się rozpędzić metalową kolejkę na torach od zera do 187 km/h w ciągu zaledwie 1,1 sekundy.

>>> Czytaj też: Hyperloop - oto przyszłość transportu na świecie (ZDJĘCIA)

Rosjanie wybudują taniej

Stworzenie komercyjnej sieci superszybkich kapsuł do 2020 roku to jednak ogromne wyzwanie dla pomysłodawców Hyperloop. Kolejnym etapem prac nad projektem ma być zaprezentowanie przed styczniem przyszłego roku działającego prototypu systemu próżniowych tub i magnetycznych torów. Jeśli uda się wypełnić ten cel, firma będzie mogła skupić się na udoskonalaniu technologii napędu, który bazuje na tzw. liniowych silnikach indukcyjnych i kompresorach powietrza, tak by osiągnąć jak najwyższą prędkość przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa i komfortu pasażerów.

Hyperloop

Hyperloop

źródło: Materiały Prasowe

Wiąże się to oczywiście z wysokimi kosztami. Początkowe założenia Elona Muska mówiły o tym, że pędzący z prędkością 400 mil na godzinę Hyperloop będzie mógł pokonać odległość między Los Angeles i San Francisco w zaledwie 35 minut. Sieć transportowa miała zostać wybudowana za 6 mld dol., co daje 15 mln dol. na jedną milę.

Urzędnicy w Moskwie twierdzą jednak, że potrafią wybudować sieć po jeszcze niższych kosztach. Rosyjski resort transportu, Hyperloop One i należąca do Magomedowa Summa Group podpisali w Petersburgu porozumienie dotyczące zbadania możliwości budowy 44 km tunelowego połączenia między chińską prowincją Jilin i należącym do Summa Group portem Zarubino na Morzu Japońskim. Koszt to jedynie 30 mld rubli, czyli 450 mln dol. Budowa sieci transportowej mogłaby ruszyć już w 2020 roku.

Hyperloop One podpisał też umowę z Summa Group, w myśl której nowoczesna sieć kapsuł transportowych ma być budowana także w Moskwie, by łączyć największe lotniska z centrum miasta.

“Rosjanie jako pierwsi ruszyli w kosmos ze Sputnikiem, teraz znów mogą być pierwszymi w transporcie transsonicznym” – napisał na swoim blogu wiceprezes Hyperloop One Bruce Upbin.

>>> Czytaj też: Oto 5 technologii, które zrewolucjonizują transport przyszłości

Hyperloop na Nowym Jedwabnym Szlaku

Rosyjski minister transportu Maxim Sokolow powiedział w państwowej telewizji, że 2 mld dol. z rosyjsko-chińskiego funduszu inwestycyjnego zostaną prawdopodobnie przeznaczone na sfinansowanie pierwszego rosyjskiego Hyperloop. Przyznał też, że ta sama technologia mogłaby zostać wykorzystana na szerszą skalę na tzw. Nowym Jedwabnym Szlaku, chińskiej inicjatywie budowy połączeń handlowych między Europą, Rosją i Środkową Azją.

Rosja zmaga się z drugim rokiem recesji, jej gospodarka cierpi z powodu wyprzedaży na rynku ropy i sankcji nałożonych przez Zachód po przejęciu Krymu. Szukając inwestorów Putin coraz bardziej zwraca się więc w stronę Chin. W zeszłym miesiącu prezydent Rosji udał się z oficjalną wizytą do Państwa Środka – była to już czwarta taka podróż od czasu, gdy w 2013 roku prezydentem Chin został Xi Jinping. Oba państwa podpisały ponad 30 umów o współpracy m.in. w branży energetycznej, rolnictwie i infrastrukturze, w tym porozumienie o budowie superszybkiej kolei między Moskwą i Kazaniem, która może kosztować 15 mld dol.

Rosja, której obszar rozciąga się przez 11 stref czasowych, może bardzo wiele zyskać dzięki redukowaniu czasu podróży, szczególnie w Kolei Transsyberyjskiej, która już dziś oferuje tańsze i krótsze trasy przewożenia towarów między Azją i Europą niż statek. Wiele do życzenia pozostawia jednak szybkość kolei. Dziś przeciętna prędkość pociągów towarowych w Rosji to zaledwie 16 km/h. To ułamek tego, co osiągają chińskie maszyny.

“Poprzez naszą inwestycję w Hyperloop, zrewolucjonizujemy transport i logistykę” – mówi William Shor, szef Caspian Venture Capital, inwestycyjnej spółki należącej do grupy Summa.

>>> Polecamy: Elon Musk wciąż zaskakuje. Zbuduje elektryczny samolot