"Postępowanie dotyczy wyrządzenia w latach 2012-2014 znacznej szkody majątkowej poprzez nadużycie udzielonych uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez osobę upoważnioną do zajmowania się sprawami majątkowymi lub do prowadzenia spraw podmiotów gospodarczych Grupy PKP (...) w związku z dokonywaniem wydatków na usługi doradcze i eksperckie" - powiedział PAP prok. Przemysław Baranowski z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokurator dodał, że śledztwo zostało wszczęte w piątek i dotyczy wydatków trzech spółek: PKP S.A., PKP Intercity S.A. oraz PKP Informatyka Sp. z o.o. "Każda spółka stanowi odrębny wątek śledztwa" - zaznaczył.

Podstawą śledztwa jest artykuł Kodeksu karnego odnoszący się do tzw. przestępstwa menedżerskiego i mówiący, że do pięciu lat więzienia grozi osobie zobowiązanej na podstawie ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą spółki, która "przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową".

W kwietniu MIB informowało, że zawiadomienie złożono w związku z kontrolą Najwyższej Izby Kontroli: "Wydatki Spółek Grupy PKP na usługi doradcze (konsultingowe) i eksperckie". Kontrolą objęto spółki: PKP S.A., PKP Intercity S.A., PKP Energetyka S.A. oraz PKP Informatyka Sp. z o.o.

MIB wskazywało, że w przypadku sześciu umów (10 proc. spośród liczby umów skontrolowanych), na które wydatkowano 841,2 tys. zł, stwierdzono, iż ich wyniki nie zostały wykorzystane przez zleceniodawców. "Zachodzi, więc podejrzenie, że przy zawieraniu tego rodzaju umów wyrządzono zlecającym je spółkom znaczną szkodę majątkową, będącą skutkiem nadużycia udzielonych uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez osoby upoważnione do zajmowania się sprawami majątkowymi i prowadzenia spraw spółek" - zaznaczał resort.

Jak wynikało z raportu NIK, w latach 2012-2014 w spółkach objętych kontrolą zawarto 1029 umów na usługi doradcze i eksperckie, na które wydano ponad 171 mln zł. NIK zbadała 68 umów, za które zapłacono ok. 24 mln zł.

Byli członkowie zarządu PKP w latach 2012-2014: były prezes Jakub Karnowski, Piotr Ciżkowicz i Jarosław Bator w przesłanym wówczas do PAP oświadczeniu wskazywali, że działania PKP S.A. w badanym zakresie zostały ocenione przez NIK pozytywnie, pomimo przedstawionych w raporcie zastrzeżeń. Ich zdaniem NIK w sposób arbitralny i bez całościowego zrozumienia ocenia zasadność biznesową podejmowanych w spółce działań.

>>> Czytaj też: Renacjonalizacja po polsku. Państwo wraca na kolejowe tory