Agencja dpa pisze, że są obawy, iż planowana ofensywa sił irackich na bastion dżihadystów w Mosulu na północy kraju może zmusić do ucieczki nawet półtora miliona ludzi. Liczbę uchodźców w całym Iraku szacuje się obecnie na 3,3 miliona. Obiecane w Waszyngtonie środki mają być przeznaczone m.in. na usuwanie min z obszarów, z których wyparto Państwo Islamskie.

Konferencję donatorów zorganizowano z inicjatywy USA, Niemiec, Kanady, Holandii, Japonii i Kuwejtu. Gospodarz konferencji, sekretarz stanu USA John Kerry, poinformował o znacznych postępach w walce z Państwem Islamskim, które opanowało znaczne terytoria Iraku i Syrii. Podkreślił, że w Iraku dżihadystów wyparto z połowy kontrolowanego przez nich obszaru, w tym z wielu miast.

W bazie wojskowej Andrews koło Waszyngtonu spotkali się równocześnie ministrowie obrony państw uczestniczących w koalicji walczącej z Państwem Islamskim. W czwartek obradować będą wspólnie szefowie resortów obrony i dyplomacji tych państw. W obradach uczestniczą szef polskiego MON Antoni Macierewicz i minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Minister obrony USA Ash Carter wezwał na środowym spotkaniu do zwiększenia wysiłków w walce z Państwem Islamskim w Iraku i Syrii. "Musimy zapewnić, że nasi partnerzy na miejscu mają to, czego im potrzeba, by zwyciężyć w tej walce, a potem utrzymać swoje terytorium, zarządzać nim i odbudować zniszczenia" - podkreślił.

Oczekuje się, że w czwartek rozmowy szefów resortów obrony i dyplomacji państw koalicji będą dotyczyły koordynacji działań politycznych i militarnych, w tym finansowania walki z terroryzmem, przeciwdziałania napływowi zagranicznych bojowników, a także stabilizowania sytuacji w miastach, z których wyparte zostało Państwo Islamskie.

>>> Czytaj też: Wiceszef rządu Blaira: Inwazja na Irak była nielegalna, miała katastrofalne konsekwencje