Brent w dostawach na wrzesień na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie zyskuje 22 centy i jest wyceniana po 47,39 USD za baryłkę.

Ceny ropy naftowej rosną po środowych danych, które wskazały na spadek zapasów ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu. Zapasy ropy naftowej w USA spadły w ubiegłym tygodniu o 2,34 mln baryłek, czyli 0,4 proc., do 519,46 mln baryłek.

Jest to dziewiąty z rzędu tydzień spadków, choć i tak ilość ropy w amerykańskich magazynach jest o 100 mln baryłek wyższa od pięcioletniej średniej.

"Ogólnie rzecz biorąc, raport z USA z tego tygodnia jest korzystny dla rynku" - powiedział Angus Nicholson, analityk z IG Ltd. z Melbourne.

"Ropa zdaje się jest na właściwej drodze, a rynek zmierza ku równowadze, cena to odzwierciedla" - dodał.

Innego zdania jest banku Nordea, którego zdaniem skandynawscy producenci ropy mają problemy i czeka ich "kilka trudnych lat".

"Produkcja i eksploracja surowca spada (wśród klientów przemysłu naftowego Nordei - PAP). Na rynku panuje duża niepewność. Upłynie trochę czasu zanim sytuacja wokół ropy i offshore będzie znowu stabilna" - powiedział w środę Snorre Storset, CEO Nordea Norway. (PAP)