Nezoepont zbadał sposób postrzegania przez respondentów siedmiu zjawisk przyczyniających się do powstawania szarej strefy w gospodarce. Wśród nich za najpowszechniejsze na Węgrzech respondenci uznali wręczanie gratyfikacji pieniężnej w służbie zdrowia (72 proc.), unikanie płacenia podatków, jeśli nadarzy się okazja (65 proc.) oraz przyjmowanie łapówek i bezprawne korzystanie z państwowych świadczeń (po 64 proc).

Większość ankietowanych oceniła również, że dla ich kraju charakterystyczne jest oszukiwanie w celu uzyskania zwrotu podatku (62 proc.), podejmowanie się pracy na czarno (61 proc.) oraz wykorzystywanie zasobów miejsca pracy do celów osobistych (52 proc.).

Przy tym aż 33 proc. sądzi, że wszystkie siedem zjawisk jest charakterystycznych dla Węgier.

Zdaniem ankietowanych szara strefa w gospodarce cechuje w największym stopniu budownictwo (73 proc.) i służbę zdrowia (61 proc.), a w mniejszym stopniu drobny handel (52 proc.).

Chociaż zdecydowana większość (trzy czwarte ankietowanych) uważa za niewłaściwe działanie na szkodę państwa, to pewien procent respondentów uznał za dopuszczalne wymienione powyżej zachowania. Najwięcej wskazań (22 proc.) uzyskało przy tym wręczanie pieniędzy lekarzom, przyjmowanie łapówek oraz podejmowanie pracy na czarno (po 17 proc.).

Sondaż przeprowadzono na próbie 1000 osób powyżej 18. roku życia w dniach 2-18 maja. Błąd statystyczny wynosił 3,2 proc.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

>>> Polecamy: Kolejna fala migracyjna? Bułgaria prosi Frontex o pomoc w ochronie granicy z Turcją