statystyki

Atomowo-węglowy dylemat. Co zrobi rząd?

4 sierpnia 2016, 21:17 | Aktualizacja: 04.08.2016, 21:36
Źródło:wysokienapiecie
Elektrownia atomowa

Elektrownia atomowa

Ile węgla? Ile atomu i innych technologii? Odpowiedzi na te strategiczne pytania polska energetyka potrzebuje od zaraz. Konsultacje w sprawie Planu Morawieckiego pokazują, że pełnej zgody w rządzie na razie brak.

Reklama

Reklama

Przekazana do konsultacji społecznych Strategia na rzecz zrównoważonego rozwoju odnosi się do niemal wszystkich kwestii związanych z energetyką: inwestycji, ograniczania emisji, wydobycia gazu z łupków, rozbudowy sieci, innowacji, rynku mocy, a nawet inteligentnych liczników. Na pierwszy plan wybił się jednak przekaz, że Polska przyspieszy z budową elektrowni jądrowych.

Chodzi zarówno o kontynuację obecnego Programu Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ), jak i rozwój kogeneracji jądrowej (reaktory wysokotemperaturowe, czyli HTR, służą do jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i ciepła i mogą zasilać np. duże firmy przemysłowe; Narodowe Centrum Badań Jądrowych już prowadzi projekt badawczy w tej sprawie).

>>> Czytaj też: Nowe kopalnie węgla nad Wisłą to mrzonka

W projekcie Strategii znalazł się zapis, że Polska powinna przyspieszyć przygotowania do budowy 6-8 bloków jądrowych o łącznej mocy ok. 6000 MW. Kierowane przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego Ministerstwo Rozwoju, które jest autorem dokumentu, wyjaśniło, że propozycje działań w zakresie energetyki wypracowano wspólnie z Ministerstwem Energii, a z projektu strategii nie wynika, że atom wyprze węgiel. Będzie tylko uzupełnieniem miksu energetycznego.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski już w lipcu powołał zespół doradczy, którego zadaniem jest analiza i przygotowanie warunków do wdrożenia reaktorów HTR. Kiedy jednak „Rzeczpospolita” napisała o wielkim powrocie atomu, resort wydał oświadczenie, że zapisany w Strategii zrównoważonego rozwoju program dla atomu jest nie do sfinansowania w ciągu najbliższych 20 lat. Ambicją ME jest budowa pierwszego bloku o mocy ok. 1000 MW, który – według resortu - powstanie w ciągu 10 lat.

ME podkreśliło, że podstawą bezpieczeństwa energetycznego są „nowoczesne, wysokosprawne i niskoemisyjne elektrownie węglowe, jak te budowane w Opolu, Kozienicach i Jaworznie”. Oprócz bloków w Turowie i Ostrołęce, resort zapowiedział budowę jeszcze trzech nowych bloków energetycznych zasilanych polskim węglem.

Co pokazuje stanowisko ME ? o tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Autor: Justyna Piszczatowska, WysokieNapiecie.pl

Reklama

Reklama

  • leo(2016-08-04 22:09) Odpowiedz 22

    Jedyny sens budowy elektrowni atomowej w Polsce jest wówczas gdy Polska rozpocznie program budowy bomby atomowej. Gdy islamiści przejmą wkrótce władzę we Francji, wówczas będziemy mieli w Europie agresywne państwo islamskie posiadające broń jądrową. I nie będzie wtedy miło....

  • Dorooota(2016-08-04 23:10) Odpowiedz 22

    Jak czytam te bajki Morawieckiego to nawet moje 3 letnie dziecko się śmieje...................

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze