statystyki

Wróbel: Łatwo wyśmiać, trudniej działać. Prezes TVP musi łapać wiatr w żagle [FELIETON]

5 sierpnia 2016, 20:04
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
zdj. Daniel Kruczyński

Telewizja Polskaźródło: Flickr.com

Naprawdę łatwo śmiać się z perypetii prezesa telewizji publicznej i niezależnej prawie od nikogo rady mediów „narodowych”. O wiele trudniej zaproponować takie rozwiązanie, którego wprowadzenie zagwarantowałoby mediom narodowym rosnącą publiczność. W tym miejscu zawsze ktoś zaczyna protestować. Recepta bowiem, wydaje się, jest właśnie prosta. Stabilne finansowanie, niezależność od polityków, wysoki poziom, profesjonalizm, bezstronność.

Reklama

Reklama

Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

Jan Wróbel dziennikarz i publicysta

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Eciepecie. Jeżeli od tylu lat ta sama recepta jest też tak wielu suflowana, to znaczy, że po prostu nie jest ona prosta – albo skuteczna. Weźmy „niezależność od polityków”. Czy którekolwiek liczące się medium prywatne w Polsce stosuje się do tej reguły? Zarówno jawnie – politycy nie wychodzą prawie z radia i telewizji i ciągle udzielają gazetom wywiadów z gatunku „na każdy temat”. Wysoki poziom? Czy świat mediów prywatnych działających na wolnym rynku pokazuje nam, że właśnie wysoki poziom gwarantuje komercyjny sukces? Bezstronność? Możemy tylko wybrać, czyja bezstronność bardziej nam odpowiada, „Polityki” czy „wSieci”. Stabilne finansowanie? No, wiadomo, nikomu jeszcze takie nie zaszkodziło – tyle że o ewentualnych stabilnych dochodach mediów publicznych decydują politycy. Koło się zamyka.

Zarzuca się Jackowi Kurskiemu, że upartyjnił przekaz telewizji publicznej. To jakby mieć pretensje do kapitana statku, że stawia żagle. Partie rządzą w Polsce telewizją publiczną, nie jakaś wyśniona obywatelska elita, która byłaby w stanie wymusić na politykach stosowanie się do pożądanych wprawdzie, lecz wygórowanych i nierealnych standardów „ponadpartyjności”. Czesław Bielecki zaprojektował nowy gmach TVP SA – wielki żagiel łapie wiatr wiejący z kierunku Wiejskiej i Alei Ujazdowskich. Nic dodać, nic ująć, Bielecki, sam polityk, jasno postawił sprawę. Wielekroć próbowano w Polsce wykroić pewne domeny rzeczywistości i odsunąć od nich polityków. OFE, służba zdrowia, uczelnie, sądy, a nawet kopalnie miały sobie radzić same, ale od lat politycy dokonują, za naszą pełną zgodą, udanej rekonkwisty.

Emocjonujemy się głównie tym, aby to nie tamci źli politycy, ale nasi źli politycy wygrywali w ringu – i szafa gra.

>>> Czytaj też: RMN: Jacek Kurski pozostaje prezesem TVP nie dłużej niż do 15 października

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze