statystyki

W sobotę mija rok od zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na prezydenta RP

5 sierpnia 2016, 09:14 | Aktualizacja: 05.08.2016, 09:32
Źródło:PAP
W sobotę mija rok prezydentury Andrzeja Dudy. Szczyt NATO w Warszawie, którego prezydent był gospodarzem, to jedno z najważniejszych wydarzeń w tym czasie. Do Sejmu trafiły zapowiadane przez Dudę w kampanii projekty ustaw, m.in. ws. wieku emerytalnego. Krytykę opozycji wywołały decyzje prezydenta dot. TK.

Reklama

Reklama

OBJĘCIE URZĘDU I POWOŁANIE RZĄDU

6 sierpnia 2015 roku Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym i tym samym rozpoczął pięcioletnią kadencję prezydenta RP. W swym orędziu, które - jak mówił - kieruje do "ludzi o różnych poglądach", prosił o wzajemny szacunek; podkreślał też potrzebę odbudowy wspólnoty.

Duda zapewnił, że dotrzyma zobowiązań wyborczych. "Jestem człowiekiem niezłomnym, człowiekiem wiary. Wierzę, że to możliwe i zdołam to zrobić" - mówił. Wśród swoich najważniejszych zobowiązań wymienił złożenie projektu ustawy o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku i ustawy obniżającej wiek emerytalny; oba projekty są w Sejmie.

16 listopada 2015 r. Duda powołał rząd Beaty Szydło. Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim podkreślił, że ma pełne poczucie współodpowiedzialności wraz z premier i ministrami jej rządu za sprawy kraju. Mówił, że wierzy, iż tę współodpowiedzialność on oraz rząd "nie tylko poniosą", ale i zrealizują swoje zobowiązania.

"One się zawierają w wielkich słowach, które były w pewnym sensie mottem obydwu kampanii - i prezydenckiej i parlamentarnej, dzięki której państwo stoicie tu przede mną, dzięki czemu Prawo i Sprawiedliwość oraz Zjednoczona Prawica odniosły to wielkie zwycięstwo dające też samodzielną większość w Sejmie i Senacie: w słowach pana prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego, że chcemy, aby Polska była państwem silnym, takim, które będzie w stanie pomagać słabszym, a silnych nie będzie musiało się bać" - mówił prezydent.

POLITYKA ZAGRANICZNA I POLITYKA BEZPIECZEŃSTWA

Jak wynika z informacji przesłanych PAP przez Kancelarię Prezydenta, Andrzej Duda złożył do tej pory 29 wizyt zagranicznych; niektóre kraje odwiedzał kilkukrotnie, na przykład Niemcy cztery razy, Słowację trzy. W czasie roku prezydentury Dudy wizyty w Polsce złożyło 12 głów państw i szefów rządów; w formacie wielostronnym podczas szczytu NATO Polskę odwiedziło 18 prezydentów i 19 szefów rządów państw Sojuszu.

Z pierwszą wizytą zagraniczną po objęciu urzędu Duda udał się do Estonii w związku z Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych. Wygłosił przemówienie o znaczeniu prawa międzynarodowego dla pokoju na świecie i roli Europy Środkowo-Wschodniej dla stabilności na kontynencie. "To niedopuszczalne, by argument potencjału gospodarczego czy militarnego rozstrzygał w relacjach międzynarodowych" - mówił prezydent. Kwestia znaczenia prawa międzynarodowego dla pokoju pojawiała się potem wielokrotnie w jego wystąpieniach.

Podczas kolejnej wizyty zagranicznej - w Berlinie - prezydent zapowiedział tworzenie przez Polskę strategicznych relacji z Niemcami. Po spotkaniu z prezydentem Joachimem Gauckiem wyraził przekonanie, że tylko działając razem z Niemcami, można budować bezpieczeństwo w przestrzeni europejskiej. Duda spotkał się też z kanclerz Angelą Merkel, z którą rozmawiał o bezpieczeństwie, przyszłości NATO i UE oraz kwestii uchodźców. Jak ocenił, były to konstruktywne rozmowy.

W połowie września prezydent odwiedził Wlk. Brytanię. Z ówczesnym brytyjskim premierem Davidem Cameronem rozmawiał m.in. na temat uchodźców. "Zgodziliśmy się, że trzeba przede wszystkim zwalczać przyczyny tego, co powoduje, że ci ludzie zmierzają do Europy" - oświadczył Duda.

Pod koniec października prezydent złożył wizytę w Paryżu, spotkał się z prezydentem Francji Francois Hollande'em, z którym rozmawiał m.in. o sytuacji na Ukrainie. Prezydenci podkreślali, że porozumienia mińskie muszą zostać wypełnione. Duda wyraził też wtedy satysfakcję, że kandydatura Polski na niestałego członka w Radzie Bezpieczeństwa ONZ na lata 2018-2019 cieszy się przychylnością Francji.

W listopadzie para prezydencka została przyjęta na audiencji przez papieża Franciszka.

Prezydent zabiegał też o zacieśnianie współpracy między krajami regionu ABC, czyli państw Adriatyku, Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego, a także w ramach Grupy Wyszehradzkiej (V4). Jak podaje Kancelaria Prezydenta podczas roku prezydentury Dudy miało miejsce 12 wizyt i spotkań prezydenta dotyczących współpracy państw regionu ABC i osiem dotyczących współpracy w V4.

Podczas spotkań z szefami państw prezydent wyrażał sprzeciw wobec budowy gazociągu Nord Stream2, podkreślał, że Polska jest przeciwna przymusowej relokacji uchodźców, opowiadał się za trwałością Unii Europejskiej przy zachowaniu suwerenności państw narodowych. Podkreślał, że NATO powinno prowadzić dialog z Rosją, ale także być nieugięte w kwestii przestrzegania prawa międzynarodowego.

SZCZYT NATO

Znaczna część aktywności międzynarodowej prezydenta koncentrowała się wokół budowania poparcia dla polskiego postulatu wzmocnienia wschodniej flanki NATO przed szczytem Sojuszu w Warszawie. Według danych przekazanych PAP, Duda odbył 21 spotkań i wizyt dotyczących szczytu NATO. Spotkał się m.in. z przywódcami Kanady, Norwegii, Włoch - gdzie wygłosił też wykład w NATO Defense College.

Ponadto w styczniu w Brukseli prezydent spotkał się z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, a na przełomie marca i kwietnia w Waszyngtonie wziął udział w Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego, na marginesie którego rozmawiał z prezydentem USA Barackiem Obamą.

Szczyt NATO odbył się w dniach 8-9 lipca w Warszawie. Do stolicy przyjechało 37 głów państw i szefów rządów. Ponadto prezydent na marginesie szczytu miał spotkania bilateralne z prezydentami: USA Barackiem Obamą, Ukrainy Petro Poroszenką, Afganistanu Ashrafem Ghanim, Azerbejdżanu Ilhamem Aliyewem, Łotwy Raimondsem Vejonisem oraz ówczesnym premierem Wlk. Brytanii Davidem Cameronem.

Podczas 45-minutowego spotkania prezydenci Polski i USA rozmawiali nt. wzmocnienia wojskowej obecności na wschodniej flance NATO i o Brexicie. Obama poinformował, że dowództwo amerykańskiej brygady pancernej znajdzie się w Polsce i że Stany Zjednoczone będą państwem ramowym wielonarodowego batalionu sił NATO, który znajdzie się w Polsce, by wzmocnić wschodnią flankę. Jak dodał, "około tysiąca amerykańskich żołnierzy będzie tutaj na zasadzie rotacyjnej, będzie służyło ramię w ramię z żołnierzami polskimi".

Polski prezydent wyraził nadzieję, że szczyt w Warszawie będzie miał wymiar historyczny w podwójnym znaczeniu. Jak mówił, z jednej strony chodzi o pokazanie spoistości i jedności, a z drugiej strony – zaznaczył – szczyt ma także znaczenie, jeśli chodzi o budowanie strategicznego partnerstwa między Polską a USA. Wyraził wdzięczność za zrozumienie, że bezpieczeństwo jest tam, gdzie jest obecna najsilniejsza armia świata, czyli armia Stanów Zjednoczonych. "Cieszymy się z tego, że Stany Zjednoczone tak zdecydowanie wspierają wzmocnienie potencjału militarnego Sojuszu Północnoatlantyckiego w naszej części Europy” – dodał.

Prezydent ocenił po zakończeniu szczytu, że decyzje na nim podjęte to sukces Polski i całego Sojuszu. W Warszawie państwa NATO zdecydowały o wzmocnieniu wschodniej flanki poprzez rozmieszczenie czterech batalionów w Polsce i krajach bałtyckich. Potwierdzono też wzmocnienie obecności w południowo-wschodniej części NATO, ogłoszono wstępną gotowość operacyjną tarczy antyrakietowej, a także uznano cyberprzestrzeń za nową sferę działań operacyjnych.

Prezydent zapowiedział, że jeśli chodzi o priorytety jego polityki zagranicznej po szczycie NATO, będzie to dbanie, by postanowienia na nim podjęte zostały zrealizowane. Zapowiedział cykliczne spotkania w "formacie bukareszteńskim", czyli w gronie przywódców dziewięciu państw wschodniej flanki NATO; w 2017 r. takie spotkanie ma się odbyć w Warszawie.

Podkreślił, że jego priorytetem w obszarze polityki zagranicznej będzie także dyplomacja gospodarcza. Zapowiedział, że będzie chciał spotykać się z przedstawicielami państw grupy G20, by realizować polskie interesy gospodarcze. G20 to grupa obejmująca kraje o najlepiej rozwiniętych i wschodzących gospodarkach; w 2016 r. we wrześniu szczyt grupy odbędzie się w Chinach.

ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

27 lipca para prezydencka powitała papieża Franciszka na lotnisku Kraków-Balice. Papież przybył do Polski na Światowe Dni Młodzieży. Tego samego dnia doszło do spotkania papieża z prezydentem Dudą na Zamku Królewskim na Wawelu. Prywatna rozmowa odbyła się w Sali Pod Ptakami. Papież powiedział, że jego zdaniem Polska jest krajem tak silnie katolickim dzięki rodzinie wielopokoleniowej – mówił prezydent po spotkaniu na Wawelu.

28 lipca para prezydencka na Jasnej Górze uczestniczyła we mszy z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski, którą odprawił Franciszek. 31 lipca w Brzegach para prezydencka wzięła udział we mszy św. kończącej Światowe Dni Młodzieży. Tego dnia na lotnisku w Balicach prezydent z małżonką pożegnali papieża Franciszka, który odleciał do Rzymu.

Spotkanie młodych w Krakowie odbyło się pod hasłem "Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią".

INICJATYWY LEGISLACYJNE: CZTERY PROJEKTY W SEJMIE

Dzień przed zaprzysiężeniem w wywiadzie dla PAP Andrzej Duda zapowiedział, że ustąpi z urzędu, jeśli w pierwszym roku prezydentury nie złoży w Sejmie dwóch zasadniczych dla niego projektów: ws. wieku emerytalnego i kwoty wolnej od podatku.

Projekty trafiły do Sejmu pod koniec listopada ub. roku; Sejm przeprowadził ich pierwsze czytania. Projekt zakładający przywrócenie wieku emerytalnego: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn trafił na początku grudnia ub. roku do sejmowej podkomisji, projekt podnoszący kwotę wolną od podatku z 3 tys. zł do 8 tys. zł - do Komisji Finansów Publicznych.

Prezydent Duda podczas kampanii prezydenckiej zapowiadał także pomoc dla frankowiczów. Przedstawiony przez prezydenta projekt przewidywał przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote po "sprawiedliwym" kursie. W Kancelarii Prezydenta podjęto pracę nad nową wersją projektu, po tym, jak KNF oceniła, że skutki finansowe prezydenckiej propozycji mogą "nie tylko zachwiać stabilnością poszczególnych banków, ale również prowadzić do utraty zaufania do systemu bankowego, a w skrajnym scenariuszu spowodować kryzys finansowy".

2 sierpnia założenia projektu nowej tzw. ustawy frankowej przedstawili m.in. sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński oraz prezes NBP Adam Glapiński. Zgodnie z nim banki będą musiały zwrócić swoim klientom różnicę między dopuszczalnym spreadem, a tym który w rzeczywistości pobrały, natomiast przewalutowanie kredytów walutowych ma być procesem dobrowolnym, rozłożonym w czasie, zależnym od zastosowanych w przyszłości działań regulacyjnych.

W projekcie, który trafił już do Sejmu, ocenia się, że koszty zwrotu spreadów dla banków wyniosą 3,6-4,0 mld zł. Zgodnie z projektem klient będzie mógł w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy wnioskować o zwrot spreadów. Miałyby być one zwracane do kwoty 350 tys. zł kapitału kredytu na jedną osobę. Propozycja została negatywnie oceniona przez reprezentujące frankowiczów stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Prezydent złożył także projekt, którego celem było, aby świadczenia z programu 500 Plus nie wpływały na wysokość świadczeń alimentacyjnych, nie podlegały też zajęciu przez komornika. Ustawa, która nowelizuje m.in. Kodeks rodzinny i opiekuńczy, została już uchwalona i podpisana przez prezydenta.

Kolejna propozycja prezydencka w Sejmie dotyczy uprawnień dzieci uczących się w polskich szkołach za granicami Polski - będą one mogły na podstawie legitymacji szkolnej korzystać m.in. ze zniżek na komunikację publiczną w kraju.

CZTERY PREZYDENCKIE WETA; DWIE USTAWY DO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO

Prezydent Duda zawetował dotąd cztery ustawy - wszystkie uchwalone przez Sejm poprzedniej kadencji: ustawę o uzgodnieniu płci, nowelę ustawy o lasach, nowelę ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz ustawę o ratyfikacji poprawki dauhańskiej do Protokołu z Kioto.

Do Trybunału Konstytucyjnego skierował: nowelizację ustawy o kuratorach sądowych oraz nowelę Prawa o ustroju sądów wojskowych.

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY

Pod koniec lipca prezydent podpisał nową ustawę o TK, nad którą prace parlament zakończył 22 lipca. W zamierzeniu PiS ustawa ma być odpowiedzią na kryzys, jaki od wielu miesięcy trwa wokół Trybunału Konstytucyjnego. Według PiS nowa regulacja jest powrotem do przepisów o TK z 1997 r., ale zawiera istotne modyfikacje. Zdaniem opozycji tryb pracy nad ustawą naruszył procedury legislacyjne, zaś część jej zapisów jest niekonstytucyjna i nie uwzględnia zaleceń Komisji Weneckiej. Ustawę zaskarżyli do TK posłowie PO, posłowie Nowoczesnej i PSL oraz RPO Adam Bodnar.

Zgodnie z ustawą pełny skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. Ma on orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości. Pełny skład ma też badać: weta prezydenta do ustaw, ustawę o TK, spory kompetencyjne między organami państwa, przeszkodę w sprawowaniu urzędu prezydenta RP, zgodność z konstytucją działalności partii politycznych. Konstytucyjność ustaw będą badać składy 5-osobowe. Składy 3-osobowe zbadają m.in. konstytucyjność innych aktów normatywnych, np. rozporządzeń. Orzeczenia we wszystkich składach zapadać będą zwykłą większością głosów.

W grudniu ubiegłego roku prezydent podpisał nowelizację ustawy o TK, według której Trybunał co do zasady miał orzekać w pełnym składzie liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK. Prezydent przyjął także ślubowanie od piątki sędziów Trybunału wybranych w obecnej kadencji Sejmu, nie odebrał natomiast ślubowania od trójki sędziów prawidłowo wybranych - według TK - przez Sejm poprzedniej kadencji.

Za swoje decyzje ws. Trybunału Andrzej Duda był krytykowany nie tylko przez parlamentarną i pozaparlamentarną opozycję, ale także m.in. przez b. sędziów Trybunału.

Prezydent podkreślał wielokrotnie, że rozwiązania - także prawne - konfliktu wokół Trybunału muszą być podjęte tam, gdzie spór się zaczął, czyli w Sejmie. Wskazywał, że spór dotyczący TK został rozpoczęty w poprzedniej kadencji Sejmu przez PO. Powtarzał też, że spór o Trybunał Konstytucyjny jest polityczny i aby go zakończyć, potrzebne są decyzje polityczne.

Sprawa Trybunału była jednym z tematów rozmowy Andrzeja Dudy z prezydentem USA Barackiem Obamą podczas jego wizyty w Warszawie w ramach lipcowego szczytu NATO w Warszawie. Prezydent pytany później w TVP Info o rozmowę z Obamą ws. Trybunału podkreślił, że prezydent poruszył ten temat "z dużym wyczuciem". Jak dodał, Obama powiedział, że "on zagrożenia dla demokracji w Polsce nie widzi". "Powiedział, że to nie jest dobra sytuacja, co się dzieje, ale też przyznał, że jest to spór polityczny" - dodał prezydent.

SPÓR O NOMINACJE SĘDZIOWSKIE

Dyskusje wywołało postanowienie prezydenta o odmowie powołania 10 kandydatów wskazanych przez Krajową Radę Sądownictwa do pełnienia urzędu sędziego. Postanowienie prezydenta nie zawiera uzasadnienia - informowała KRS.

Szef biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski wskazywał, że prezydent może, ale nie musi, powoływać sędziów wskazanych przez KRS. To jest prerogatywa osobista prezydenta - mówił. Natomiast stowarzyszenia sędziowskie we wspólnym oświadczeniu przekazanym PAP oceniły, że "arbitralna decyzja prezydenta o odmowie powołania sędziów powoduje, że proces nominacji sędziowskich staje się mniej transparentny i bardziej podatny na wpływy polityczne".

RADA BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO

Prezydent Duda dwukrotnie zwoływał RBN. Pierwszy raz w marcu - tematem posiedzenia był główne, aktualne problemy związane z bezpieczeństwem kraju w kontekście szczytu NATO oraz Światowych Dni Młodzieży. Drugie posiedzenie RBN odbyło się na początku czerwca i dotyczyło szczytu NATO.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. Prezydent zwołuje posiedzenia, określa ich tematykę, a także przewodniczy posiedzeniom.

FINANSE; NARODOWA RADA ROZWOJU

Na początku maja prezydent wskazał prof. Adama Glapińskiego jako kandydata na szefa NBP. Z kolei pod koniec lutego na członków RPP powołał Łukasza Hardta i Kamila Zubelewicza.

W połowie lipca prezydent, na wniosek prezesa Narodowego Banku Polskiego, powołał Andrzeja Kaźmierczaka na członka Zarządu Narodowego Banku Polskiego.

W październiku ub. roku prezydent powołał Narodową Radę Rozwoju, ciało doradcze, w którego skład weszło ponad 80 ekspertów z różnych dziedzin. "Chciałbym, abyśmy przygotowali dalekosiężny plan naprawy i rozwoju Polski" - mówił prezydent. Dziękował za przyjęcie zaproszenia do pracy w NRR, szczególnie osobom, które mają odmienne od niego poglądy. W maju odbyło się VI plenarne posiedzenie rady z udziałem prezydenta.

POLITYKA HISTORYCZNA; ORDERY

Ważne miejsce w działalności Andrzeja Dudy zajmuje polityka historyczna.

"To wielki dzień, bo dziś wyraźnie widać, że Żołnierze Wyklęci żyją. Żyją dotąd, dopóki istnieje pamięć o nich, dopóki pamięta o nich Polska. Komuniści być może zabili wielu z nich, ale nie zdołali zamordować tego, co najważniejsze. Odebrali im życie, ale nie odebrali ducha, bo ich duch jest duchem ojczyzny" - mówił 1 marca na pl. Piłsudskiego z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Wziął też udział w otwarciu Muzeum Polaków Ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów w Markowej k. Łańcuta (Podkarpackie). Podkreślił wówczas, że obecnie każdy, "kto głosi i sieje nienawiść między narodami, każdy, kto sieje i podsyca antysemityzm, depcze po grobie rodziny Ulmów".

1 sierpnia podczas uroczystości przy pomniku "Polegli-Niepokonani" na Cmentarzu Powstańców Warszawy w 72. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego prezydent mówił, że warszawiacy nie mają żalu do powstańców; wiedzą, że chcieli oni pięknej, wolnej Polski. Prezydent podkreślił równocześnie, że mordowanie przez hitlerowców ludności cywilnej było "absolutnym bestialstwem", realizowanym w "systematyczny, zimny sposób".

W dniu Święta Konstytucji 3 Maja prezydent Duda wręczył najwyższe odznaczenia państwowe. Ordery Orła Białego otrzymali: Irena Szewińska, Michał Lorenc, Michał Kleiber, Wanda Półtawska, Zofia Romaszewska i Bronisław Wildstein.

Spotkania z Polonią, podczas których prezydent odznacza osoby zasłużone za działalność, to stały element wizyt zagranicznych prezydenta. W Kancelarii Prezydenta na początku prezydentury Andrzeja Dudy utworzono Biuro ds. Kontaktów z Polakami za Granicą, którym kieruje minister Adam Kwiatkowski.

PRAWO ŁASKI

W listopadzie ub. roku prezydent Duda ułaskawił byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego (obecnie ministra, koordynatora służb) i trzech byłych funkcjonariuszy biura skazanych za działania w tzw. "aferze gruntowej", m.in. Macieja Wąsika. "Postanowiłem uwolnić wymiar sprawiedliwości od sprawy Mariusza Kamińskiego, która zawsze byłaby postrzegana jako polityczna" - argumentował wówczas prezydent.

Decyzja Andrzeja Dudy wywołała dyskusję - prawnicy nie byli zgodni, czy ułaskawienie przed prawomocnym wyrokiem jest zgodne z prawem. Pod koniec marca Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił nieprawomocny wyrok skazujący b. szefów CBA ułaskawionych przez prezydenta. "Wobec aktu łaski postępowanie musi być umorzone niezależnie od instancji, w której sprawa się znajduje" - tak sędzia uzasadniła wyrok.

Ponadto w 2015 r. ze względów humanitarnych prezydent ułaskawił trzy osoby, o co wnioskował Prokurator Generalny. Z kolei w 2016 roku ze względów społecznych i humanitarnych prezydent ułaskawił pięć osób; wnioski złożył także Prokurator Generalny.

INNE INICJATYWY

W Kancelarii Prezydenta działa też Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej, które powstało tuż po zaprzysiężeniu Dudy na urząd prezydenta. Jest ono kontynuacją inicjatywy powstałej podczas kampanii wyborczej powszechnie znanej jako "Duda Pomoc". Celem Biura jest podejmowanie interwencji prawnej w sprawach obywateli, którzy znaleźli się w sytuacji konfliktu z organami władzy publicznej – samorządowej lub centralnej, urzędami i korporacjami.

Reklama

Reklama

  • boro(2016-08-05 10:24) Odpowiedz 40

    Takiego przestępcy konstytucyjnego Polska nie miała od dawien dawna !Kłamca oszust i wichrzyciel ! Jest tylko NOTARIUSZEM PiS ! Ot cała jago działalność przez rok !

  • anbolux1(2016-08-05 11:15) Odpowiedz 30

    To pajac pociaganz ya synurki pryey Kacyz}skiego!

  • ABC(2016-08-08 11:01) Odpowiedz 00

    160 000 000 000 zł wyparowało z polskiej giełdy (z polskich firm, do Polaków - prawie 4500 zł na łebka) od kiedy marionetka się porusza. To ponad 15% polskiego długu narodowego... Polskie firmy są tańsze, więc cudzoziemcy je kupią za grosze, tak jak na początku lat 1990.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze