statystyki

MSZ Niemiec: Rosja nie stanie się dla Turcji alternatywą wobec NATO

9 sierpnia 2016, 13:57 | Aktualizacja: 09.08.2016, 13:58
Źródło:PAP
Turcja

Turcjaźródło: ShutterStock

Minister spraw zagranicznych Niemiec Frank-Walter Steinmeier pozytywnie ocenił we wtorek spotkanie prezydentów Turcji i Rosji. Jego zdaniem nie ma niebezpieczeństwa, że bliższe relacje między tymi państwami staną się alternatywą dla partnerstwa Turcji z NATO.

Reklama

Reklama

"Turcja to ważny partner NATO i tak musi pozostać" - oświadczył Steinmeier w wywiadzie dla dziennika "Bild". Jak dodał, nie spodziewa się, by relacje na linii Moskwa-Ankara stały się na tyle bliskie, by "Rosja mogła zaoferować alternatywę dla partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa z NATO".

Niemiecka minister obrony Ursula von der Leyen również z zadowoleniem przyjęła wiadomość o spotkaniu prezydentów Recepa Tayyipa Erdogana i Władimira Putina. "Prowadzenie dialogu jest zawsze czymś dobrym, także w tym przypadku" - powiedziała, wyrażając przekonanie, że w sprawie członkostwa w NATO "Turcja doskonale wie, po której stronie jest jej miejsce".

Pełnomocnik rządu Niemiec ds. kontaktów z Rosją Gernot Erler w rozmowie z rozgłośnią Deutschlandfunk powiedział, że "Europa ma interes w tym, by zakończyła się epoka lodowcowa między Turcją i Rosją". Wskazał, że obecne, nadal chłodne stosunki między tymi krajami "utrudniają postęp w rozwiązaniu konfliktów" w Syrii i na Kaukazie.

Erdogan we wtorek spotyka się w Petersburgu z Putinem. To pierwsza zagraniczna podróż tureckiego przywódcy od nieudanego puczu z 15 lipca. Spotkanie prezydentów ma zakończyć wielomiesięczny kryzys w stosunkach turecko-rosyjskich, zapoczątkowany zestrzeleniem przez Turcję w listopadzie ub. roku rosyjskiego bombowca na granicy turecko-syryjskiej.

>>> Czytaj też: Putin: Wizyta Erdogana to dowód na gotowość wznowienie dialogu


Reklama

Reklama

  • Demiurg(2016-08-09 15:54) Odpowiedz 00

    Po ostatnich wypowiedziach Steinmeiera mam wrażenie, że jest on jednym z największych zagrożeń dla Polski. Ewidentna gra na ocieplenie relacji Niemiec z Rosją i być może z racji słabnięcia USA, także na pozbycie się ich wpływów z Europy Środkowej, co dla naszego bezpieczeństwa jest po prostu na dzień dzisiejszy tragiczne (prosta geopolityka). A co do Turcji, z czasem okaże się jakie są prawdziwe pobudki Erdogana i czy przypadkiem nie doszedł do wniosku, że USA są już na tyle słabe, że współpraca z nimi jest po prostu nie opłacalna, jeśli tak to wystarczy spojrzeć na mapę, żeby dojść do wniosku, że Bliski Wschód jest dla Stanów stracony. I wtedy to się dopiero zacznie "fun" w którym Iran, Turcja, Arabia Saudyjska, Rosja będą rozgrywać co tylko się da.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze