"Poprawa relacji z Rosją jest pilnie potrzebna" - powiedział Gabriel cytowany przez agencję dpa. Wicekanclerz w rządzie Angeli Merkel przebywał w Oberhausen jako szef SPD - partii tworzącej wraz z CDU i CSU koalicyjny rząd w Berlinie.

Gabriel przyznał, że "nie wszystko (w polityce Rosji) mu się podoba". Wymienił w tym kontekście konflikt w Syrii, w którym Rosja walczy po stronie wojsk rządowych. "Pomimo tego wiemy, że bez Rosjan nie będzie postępu ani na Ukrainie, ani w Syrii" - zaznaczył polityk.

"Musimy doprowadzić do tego, by wraz z postępami w mińskim procesie pokojowym likwidować sankcje" - wyjaśnił Gabriel. Oberhausen znajduje się na terenie kraju związkowego Nadrenia Północna-Westfalia, gdzie w przyszłym roku odbędą się wybory do landowego parlamentu.

Polityk SPD kieruje resortem gospodarki i energetyki. Popiera budowę gazociągu Nord Stream 2. O tym projekcie rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w październiku 2015 roku w Moskwie.

Gabriel opowiadał się w minionych miesiącach wielokrotnie za odejściem w sprawie sankcji wobec Rosji od zasady "wszystko albo nic" i zastąpieniem jej mechanizmem stopniowego znoszenia restrykcji. Udzielił też poparcia swojemu partyjnemu koledze - szefowi MSZ Frankowi-Walterowi Steinmeierowi, gdy ten przed szczytem NATO w Warszawie zarzucał Sojuszowi "wymachiwanie szabelką". Polityka Niemiec wobec Wschodu powinna kierować się jego zdaniem zasadami wypracowanymi w latach 60. i 70. przez ówczesnego socjaldemokratycznego kanclerza Willy'ego Brandta.

Niemieccy publicyści uważają, że polityka wobec Rosji może stać się jednym z tematów w kampanii przed wyborami do Bundestagu na jesieni 2017 roku. Merkel i jej CDU są bardziej krytyczne wobec polityki Putina niż socjaldemokraci.

>>> Czytaj też: Upadek najpotężniejszego człowieka w Rosji. Putin konsoliduje władzę