statystyki

Cavusoglu: Turcja oczekuje, że kurdyjscy rebelianci wycofają się na wschód od Eufratu

16 sierpnia 2016, 00:46 | Aktualizacja: 16.08.2016, 07:25
Źródło:PAP
Minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu wyraził w poniedziałek oczekiwanie, że po odbiciu w ubiegłym tygodniu z rąk tzw. Państwa Islamskiego (IS) syryjskiego miasta Manbidż kurdyjscy rebelianci wycofają się na wschód od rzeki Eufrat.

Reklama

Reklama

Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), w skład których wchodzi kurdyjska milicja YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony), przejęły w piątek całkowitą kontrolę nad położonym w pobliżu tureckiej granicy miastem Manbidż. Siły te były wspierane z powietrza przez międzynarodową koalicję dowodzoną przez USA.

Władze w Ankarze uważają YPG za formację terrorystyczną z powodu związków z zakazaną w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Natomiast USA uważają tych kurdyjskich bojowników za jednych z najbardziej skutecznych w walce z dżihadystami IS. Ta różnica zdań była wielokrotnie źródłem napięć na linii Ankara - Waszyngton.

"USA obiecały, że kurdyjskie oddziały rebeliantów wycofają się po zakończeniu operacji odbicia Manbidżu z rąk dżihadystów IS na wschód od Eufratu " - podkreślił Cavusoglu.

Minister obrony USA Ash Carter nie odniósł się jednak w swoim poniedziałkowym oświadczeniu do kwestii kurdyjskich rebeliantów. Podziękował tureckim władzom za wsparcie i podkreślił, że koalicja nadal będzie pomagać lokalnym siłom w walce z ISIL (dawna nazwa IS).

"Mieszkańcy Manbidżu stoją teraz przed trudnym zadaniem, muszą odbudować swoje domy. Apeluję do naszych partnerów działających w ramach koalicji, aby pomogli im w tym trudnym zadaniu" - powiedział Carter. (PAP)

Reklama

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze