statystyki

Morawiecki: PKB może delikatnie różnić się od wcześniejszych szacunków

17 sierpnia 2016, 14:59 | Aktualizacja: 17.08.2016, 15:07
Źródło:PAP
Mateusz Morawiecki Fot. Lukasz Dejnarowicz, Forum

Mateusz Morawiecki Fot. Lukasz Dejnarowicz, Forumźródło: DGP

Wzrost gospodarczy w tym i kolejnym roku może delikatnie różnić się od wcześniejszych szacunków. Najważniejsze jest jednak utrzymanie wzrostu na podobnym poziomie oraz dążenie do tego, żeby poprawiała się jego jakość - powiedział PAP wicepremier Mateusz Morawiecki.

Reklama

Reklama

W środę wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński ocenił, że możliwe do osiągnięcia jest 3,6 proc. wzrostu PKB w całym 2016 roku. Według niego gospodarka rozpędzi się w drugiej połowie roku, a głównym motorem wzrostu będą inwestycje w sferze publicznej. We wtorek w miesięcznej prognozie Ministerstwo Rozwoju obniżyło prognozę wzrostu PKB w 2016 r. z 3,8 proc. do 3,5 proc.

"Wzrost gospodarczy w tym i kolejnym roku może delikatnie różnić się od wcześniejszych szacunków. Najważniejsze jest jednak utrzymanie wzrostu na podobnym poziomie oraz dążenie do tego, żeby poprawiała się jego jakość, czyli to, jak on przekłada się ostatecznie na rozwój naszej gospodarki" - powiedział PAP Morawiecki.

"Biorąc pod uwagę wielki potencjał wzrostu nie mam większych obaw co do tempa wzrostu jakie ostatecznie osiągniemy. Szczególnie jestem zadowolony z ostatnich danych GUS o wzroście eksportu w czerwcu o 6,4 proc. To właśnie eksport daje solidne fundamenty rozwoju gospodarczego i świadczy o rosnącej sile polskich przedsiębiorstw" - dodał.

Pytany o to, jakiego trendu spodziewa się w inwestycjach, zaznaczył, że "zarówno na tle Europy jak i całego świata Polska jest oazą spokoju oraz stabilności politycznej i gospodarczej".

"Do tego mamy (...) niesamowity potencjał dalszego wzrostu, bo cały czas doganiamy Zachód. I to na to patrzą inwestorzy, zarówno krajowi jak i zagraniczni. Jednocześnie dla wzrostu inwestycji w Polsce potrzebna jest mądra polityka ze strony państwa - w ramach Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wprowadzamy rozwiązania, które mają zwiększyć inwestycje w naszej gospodarce" - zaznaczył wicepremier. W tym kontekście przypomniał o powołaniu Polskiego Funduszu Rozwoju i o uruchomieniu programu Start in Poland.

Jego zdaniem, jeśli Polska odpowiednio wykorzysta swoje atuty społeczne i rozwojowe, to największe zagrożenie, jakiego się obawia, może przyjść zza granicy. "O ile u nas wzrost gospodarczy jest pomiędzy 3 a 4 procent to wzrost najważniejszych gospodarek strefy euro balansuje w najlepszym wypadku pomiędzy 0 a 1,5 procent" - wskazał.

Morawiecki pytany o konsultacje Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, odparł, że potrwają one przez cały sierpień i wrzesień.

"Ważne jest, by w konsultacjach wzięło udział jak najwięcej osób, dlatego zaplanowano liczne spotkania branżowo-tematyczne, jak i konferencje adresowane do poszczególnych środowisk, w tym partnerów społeczno-gospodarczych oraz środowisk samorządowych, naukowych i innych. Do 30 września 2016 r. każdy może też zgłosić opinie i sugestie drogą elektroniczną, poprzez formularz dostępny na stronie Ministerstwa Rozwoju. Strategia zostanie przedłożona Radzie Ministrów na jesieni" - poinformował wicepremier. (PAP)

Reklama

Reklama

  • kobuz#(2016-08-17 17:38) Odpowiedz 00

    Produkt Krajowy Brutto wzrósł realnie w drugim kwartale 2016 r. o 3,1 proc. - podał w piątek GUS. W pierwszym kwartale były to 3,0%.... Skąd ta optymistyczna prognoza?. W jaki sposób chce MF średnią roczna 3,5 do 3,8 uzyskać?. Dla przypomnienia... MF Morawiecki i Szałamacha wychodzili z założenia, ze polski PKB będzie wzrastał 3,8% i na tym fundamencie budowano budżet (zyski i wydatki) kraju. Widać, ze 500+ chybi nie tylko naprawę demograficzna (jeden z celów rozdawania pieniędzy przez PiS), ale nie przyczynia się do spełnienia wzrostu i wyliczonego 3,8% PKB. Wydatki w budżecie, powinno się zawsze planować wychodząc z założenia najmniej korzystnego, czyli przewidywalnego błędu. Przykładowo, nie wychodząc z założenia przyrostu PKB (3,8%), lecz z niższego np. 3,2 %. Na większe przychody można być przygotowanym i wydatki można zwiększyć, na brak pieniędzy jest trudno reagować. Zagrożenie nowego zadłużenia zakładanego przez ministrów finansowych przekroczy 54,7 miliardy zł i próg nowego zadłużenia grubo ponad 3 % PKB. Brak koniunktury gospodarczej nie pozwala spełnić życzeń i rozdawnictwu mienia społecznego przez Panią Szydło i jej paladynów... Należałoby spytać ministra finansów w jaki sposób chce zrealizować wydatki i koszty reform, kiedy przychody są mniejsze, jak zakładano. Już teraz mówi się o braku 5 miliardów zł na rozdanie do końca roku 500+, a tu jeszcze nie osiągnięto 3,8 wzrostu PKB. To jest ta lepszy zmiana.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze